To miał być twardy mecz. Derby powiatu gryfińskiego nie zawiodło, padło aż 8 bramek. Szkoda tylko, że wszystkie strzeliła jedna drużyna. Odra przegrała mecz na boisku, ale zwyciężyła w sercach fanów futbolu.

 

Zapowiadał się mecz walki, tymczasem dzisiejszy pojedynek pomiędzy Morzyckiem Moryń a Odrą Chojna był jednostronny. Piłkarze z Morynia dominowali na boisku, grali szybko i wyjątkowo skutecznie. Z kolei zawodnicy z Chojny wyraźnie nie dawali sobie rady z pressingiem gospodarzy. Pojedynek rozstrzygnął się w  już w pierwszej części spotkania, Morzycko strzeliło aż 4 bramki i trudno było oczekiwać, że po takim ciosie zespół z Chojny się podniesie.

Po zmianie stron gra się nie zmieniła. Nadal dominowało Morzycko i nadal strzelało. W drugiej odsłonie pojedynku padły kolejne cztery bramki i ostatecznie Morzycko Moryń rozgromiło Odrę 8:0

Dla gospodarzy strzelali: Maciej Ropiejko (4 bramki), Dmytro Donos (dwie bramki), Szymon Trubicki i Radosław Stasiak.

Po tej wygranej Morzycko jest wiceliderem rozgrywek.

Podczas meczu zbierano dzisiaj pieniądze na rehabilitację młodego piłkarza Morzycka, Jacka Pohoreckiego. Przeszedł on niedawno zabieg rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. W akcję pomocy piłkarzowi włączyli się również zawodnicy Odry Chojna. Udało się dziś zebrać 600 złotych.

- Odra nie wygrała dzisiaj na boisku, ale pokazała klasę poza nim. Ta drużyna ma serce, należą się im brawa – mówili fani futbolu, którzy oglądali dzisiejsze zmagania na moryńskiej murawie.