Grzegorz Matlak przedstawiciel Pogoń Szczecin Football Schools po wczorajszym spotkaniu mówi: „Jak na boisku, niech wygra lepszy”. Radosław Janicki, prezes Morzycka Moryń z kolei zdradza, że lepszą ofertę przedstawiła Pogoń Szczecin Football Schools, ewentualne niejasności mogą wynikać z tego, że szczegóły ewentualnego porozumienia nie są na razie upubliczniane.


Grzegorz Matlak manager projektu Pogoń Szczecin Football Schools podczas wczorajszego spotkania z rodzicami zaprezentował program szkolenia dzieci w wieku 4.- 12. w grupach otwartych gdzie swoje piłkarskie pasje mogą rozwijać również dziewczynki.

- Pogoń Szczecin Football Schools jest nowym tworem, wiele jeszcze przez nami. Ale postawiliśmy przed sobą ambitne cele które zamierzamy konsekwentnie realizować. Znamy jednak piłkarskie realia, problemy z jakimi borykają się małe kluby z niewielkich miejscowości. Dlatego też już na samym początku rozmów udało nam się obniżyć koszta składki miesięcznej która normalnie wynosi 120 zł. Mam nadzieję, że finał będzie pozytywny i że Pogoń podejmie współpracę z moryńską szkółką – tłumaczy Grzegorz Matlak.

Jest zachwycony niewielką miejscowością, jak mówi, Moryń ma świetną infrastrukturę i warunki do tego, by odbywały się w tym miasteczku zgrupowania, obozy piłkarskie i by funkcjonował tutaj dobry poziom szkolenia dzieci i młodzieży.

- Na pochwałę zasługuje również ogromne zaangażowanie klubu, nie dziwię się, że rodzice mają tak duże zaufanie do trenerów, którzy na prawdę bardzo profesjonalnie podchodzą do tematu – twierdzi.

Zapewnia, że fundacja zrobi wszystko, co będzie mogła, by połączyć Pogoń z młodymi zawodnikami z Morynia.

- Lech stara się o wpływy w naszym regionie, taka rywalizacja trwa… jak na boisku, nich wygra lepszy – mówi.

Radosław Janicki jest zadowolony z wczorajszego spotkania.

- Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że pomimo trzech przedstawionych wczoraj wizji wszyscy dążymy do tego, aby polepszyć szkolenie dzieci w mniejszych miejscowościach i zaszczepić w jak najmłodsze pokolenia pasję do sportu i aktywności fizycznej - wyjaśnia.

- Być może nie wszystko udało się wczoraj przekazać rodzicom, ale i po oficjalnym spotkaniu długo rozmawialiśmy z Grzegorzem. Wszystko idzie w dobrym kierunku, Pogoń oferuje dzisiaj lepsze warunki od Lecha – wyjaśnia.

Nie zdradza na razie szczegółów. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dużym plusem dla dzieci w ofercie PSFS jest pakiet startowy. W jego ramach otrzymują one kompletny sprzęt, odzież sportową, po bidony, gadżety jak również kartę kibica która upoważnia na bezpłatnego wejścia na wszystkie mecze Pogoni w Szczecinie.

- Negocjujemy – uśmiecha się Radosław Janicki. - Obie propozycje współpracy są bardzo ciekawe i interesujące.

- Zarówno Pogoń jak i Lech są bardzo zainteresowane pracą z dziećmi w Moryniu – dodaje z kolei trener, Maciej Ropiejko.

Wyjaśnia, że takich decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień i że wczorajsze spotkanie z Grzegorzem Matlakiem nie było ostatnim.

Przypomnijmy: wczoraj w Moryniu doszło do spotkania przedstawicieli Pogoń Szczecin Football Schools z rodzicami młodych piłkarzy z Morynia i okolic. PSPF chce wspierać miejscową szkółkę piłkarską i stworzyć tu profesjonalne szkolenie dzieci. O taką umowę współpracy zabiega też Lech Poznań. Rodzice po wczorajszym spotkaniu mieli co do propozycji szczecińskiej fundacji mieszane odczucia. Niektórzy twierdzili, że propozycja Pogoni była daleka od ideału.


Rafał Remont