Szesnastu gangsterów usłyszało zarzuty w sprawie działalności grupy przestępczej, trudniącej się kradzieżami, handlem narkotykami, stręczycielstwem. Na koncie gangsterów są też ludzkie życia, wiadomo, że zabili przynajmniej dwie osoby, a kolejne zabić próbowali.

 
Przestępcy na naszym terenie działali od dawna, ale prawdopodobnie policja wpadła na ich trop dopiero po napadzie na hurtownię papierosów. Śledczy szybko ustalili, kto może być odpowiedzialny za ten napad, w ręce policji wpadły osoby podejrzane. Jedna z nich najprawdopodobniej zgodziła się na współpracę.

Akt oskarżenia wpłynął wczoraj do Sądu Okręgowego w Szczecinie. Śledztwo prowadził Wydział Zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie i policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Śledczy zarzucają 16 osobom 56 przestępstw. Oskarżenia są bardzo mocne: m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, handel narkotykami i bronią, stręczycielstwo, napady i posiadanie broni i materiałów wybuchowych. Na listę gangsterów dopisana jest tez makabryczna zbrodnia, chodzi o zabójstwo 33-letniej Justyna W. z Piły oraz 40-letniego Arkadiusz Z. ze Świnoujścia. Jak ustalono w czasie śledztwa, oboje pojechali do znajomego w Gądnie pod Moryniem. Niedługo potem bliscy zgłosili ich zaginięcie. Ciała poszukiwanej pary znaleziono kilka miesięcy później w lesie pod Moryniem. Powodem zbrodni było to, że para miała wiedzę o działalności gangsterów, ci z kolei bali się, że mogą zostać wydani. Zabili „na wszelki wypadek”.

Część przestępców została zatrzymana w jednym z gospodarstw w Gądnie. Przy czterech zatrzymanych uczestnikach skoku znaleziono wtedy część skradzionych pieniędzy i broń.

Z czasem policja dokonywała olejnych zatrzymań. W sumie na ławie oskarżonych zasiądzie 16 osób.

Członkowie gangu odpowiedzą też za usiłowanie zabójstwa trzech innych osób i podłożenie ładunku wybuchowego.