Po zaciętym spotkaniu Iskra Banie przegrała z Grotem Gardno 1:2. Obie drużyny toczyły długą i momentami bardzo zaciętą walkę.

Dzisiejsze spotkanie pełne było niepotrzebnych przepychanek i niesportowego zachowania. Sędzia rozdał kilka żółtych kartek, a trzech zawodników zakończyło mecz z czerwonym kartonikiem. Iskra kończyła mecz w dziesiątkę, po stronie Grota mecz dokończyło tylko dziewięciu zawodników.

- Cały mecz polegał na uderzaniu stałych fragmentów gry, lepsi w tym elemencie byli zawodnicy z Gardna - mówi Marcin Kochanowski, trener Iskry Banie. - Potwierdzili to strzelając obie bramki po rzutach wolnych, my odpowiedzieliśmy tylko jedną po stałym fragmencie - dodaje.

Pierwszą bramkę zdobyła drużyna gości. Druga połowa dość szybko przyniosła bramkowe okazje i to z obydwu stron. Bramkę dla Iskry zdobył Grzegorz Kreft. Gospodarze do końca walczyli o wyrównanie wyniku, zabrakło czasu i wykończenia akcji.

Mecz rozgrywany był przy licznej asyście policji.

Iskra kolejne spotkanie rozegra z zamykającą tabelę drużyną Czarnymi Czarnówko, Grot z kolei podejmie Unie Swochowo.
Weronika Stopczyńska