Kilka lat temu gryfinianin Arkadiusz Adamek posadził w miejskim parku rododendrony. Kwitnące, miały cieszyć oczy spacerowiczów. Niestety, rośliny marnieją.


Spotkany kilka lat temu w miejskim parku pan Arkadiusz Adamek zwracał uwagę spacerujących w miejskim parku gryfinian, ponieważ wodą przyniesioną w butelkach podlewał rosnące w parku krzewy rododendronów. Okazało się, że sam je zasadził, ale nie samowolnie. Otrzymał na to zgodę gryfińskiego magistratu.

Rododendrony nie należą do najłatwiejszych w uprawie; wymagają opieki, systematycznego nawożenia i podlewania. Jednak nikt o posadzone przez pana Adamka rośliny nie troszczył się, więc gryfinianin sam się nimi wówczas zajmował. Widać, że nadal brakuje tej troski osobom odpowiedzialnym za utrzymanie miejskiej zieleni, nie tylko rododendronów, które marnieją.

W kwietnikach rośliny pojawiły się dopiero kilka dni temu, długo nie koszono trawy na skwerkach i w parku, w niektórych miejscach nadal rośnie na wyścigi z chwastami. Takie zaniedbania nie umknęły uwadze mieszkańców Gryfina, którzy sygnalizowali, które miejsca warto sfotografować, żeby zdjęcia dokumentowały niedbalstwo służb odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.
Maria Piznal