-Prosimy o podpisywanie i udostępnianie - mówi pan Marcin. Pomimo że strona niemiecka dopuściła mały ruch graniczny (tj. pobyty do 24 godzin na terenie Polski i Niemiec) bez wymogu posiadania testu czy też obowiązku rejestracji i kwarantanny to Polska aż do 31 sierpnia przedłużyła obowiązek posiadania negatywnego testu przy wjeździe do Polski oraz obowiązkową kwarantannę dla osób niezaszczepionych bez negatywnego testu. 


Pomimo „otwarcia granicy” przedsiębiorcy żyjący z handlu i usług w pasie przygranicznym nadal liczą straty. -Obroty są na poziomie 40% - mówi rozgoryczony pan Bogdan, pracownik punktu na przygranicznym targowisku Polenmarkt Hohenwutzen. - Dobrze, chociaż, że administracja nas rozumie i nadal mamy obniżony czynsz, bo inaczej nie byłoby co do garnka włożyć”.


Powstała inicjatywa złożenia petycji do Premiera o zniesienie obowiązku testowania i kwarantanny w małym ruchu przygranicznym. -Prosimy o podpisywanie i udostępnianie- prosi pan Marcin.

TU PODPISZ PETYCJĘ DO PREMIERA

Spotkania, które miały miejsce wcześniej nic nie dały - komentuje pan Kamil. -Spotykaliśmy się i z opozycją i ze stroną rządową, nikt nic nie robi, nikt nas nie rozumie. Oni zawsze pensje dostaną, a my? A teraz jeszcze to, do 31 sierpnia obowiązkowa kwarantanna i testy. W ten sposób nigdy Niemca nie będzie.

Według analiz aż 13% całego ruchu granicznego z Niemcami ma miejsce w Osinowie Dolnym. Każdy z odwiedzających Osinów Dolny gości z zachodniej granicy jednorazowo wydaje na zakup towarów i usług 437 zł. Dziennie Osinów Dolny odwiedza średnio -kiedy granica jest normalnie otwarta- około 11 i pół tysiąca osób. To oznacza ponad 5 mln zł dziennie utraconych przychodów. W skali miesiąca kwota ta rośnie do prawie 151 mln zł. To olbrzymie straty nie tylko dla mieszkańców i przedsiębiorców, ale również dla budżetu gminy i państwa z tytułu utraconych dochodów z podatków.


Sam Osinów Dolny to miejsce pracy około 3000 ludzi, którzy zostali pozbawieni możliwości jej normalnego wykonywania. Pomimo tego, że w Polsce nastąpiło odmrażanie gospodarki to miejscowości przygraniczne nadal pozostają bez klientów umożliwiających im normalne funkcjonowanie.