Jak utrudniać pracę opozycji w radzie? Dać odpowiedni zapis w statucie gminy lub powiatu! Problem w tym, że coraz częściej orzecznictwo sądowe mówi wprost: łamane są zasady demokracji, a statuty naruszają konstytucyjne prawa. Niewykluczone, że sprawą naszych samorządów zajmie się wojewoda.

Ustawy o samorządach mówią, że rady powiatu czy gminy mogą wskazywać w swoich statutach minimalną liczbę radnych, którzy chcą założyć swój klub. Nie ma natomiast jednoznacznego zapisu, o jak licznym składzie osobowym mowa. Z kolei Konstytucja mówi, że nie mogą istnieć żadne ograniczenia do zrzeszania się, tym samym najwyższy akt prawny wskazuje, że zrzeszyć się mogą nawet dwie osoby. Tymczasem statuty samorządów mówią zupełnie co innego. Rekordziści w regionie to powiat gryfiński i gmina Cedynia, tu bowiem koalicyjni radni ustalili, że klub w radzie może założyć minimum 5 radnych! W przypadku Cedyni, to aż jedna trzecia całego składu osobowego rady, w praktyce oznacza to, że opozycja ma utrudnione możliwości działania.

Co to oznacza w praktyce?

W Gryfinie nowy statut mówi, że klub może założyć minimum trzech radnych, zapis ilościowy także zdaje się naruszać zapis konstytucji, ponieważ liczba nawet trzech radnych to forma ograniczenia.
Roland Adamiak, prawnik i jednocześnie radny miejski w Gryfinie był członkiem zespołu, który opracował obecny statut gminy.
- Uważam, że ten zapis nie narusza prawa. Tego samego zdania jest również nadzór prawny Wojewody Zachodniopomorskiego gdyż nie zakwestionowano zapisów Statutu Gminy Gryfino-tłumaczy. - Ponadto warto zauważyć, że radni, którzy nie należą do żadnego klubu mogą, a nawet powinni uczestniczyć i uczestniczą w pracach komisji, w żaden sposób nie utrudnia się im pracy - dodaje.
W powiecie gryfińskim i w gminie Cedynia minimalna liczba radnych wynosi 5. W praktyce oznacza to, że jeśli opozycja jest trzy lub czteroosobowa, nie może się zrzeszyć, a tym samym ma utrudnioną pracę, można radnym opozycyjnym odmówić członkostwa w komisjach rewizyjnych. W poprzedniej kadencji rady powiatu gryfińskiego do takiej sytuacji dochodziło, zapis mówiący o pięcioro radnych utrudniał zrzeszenie się nielicznej opozycji dla starosty Wojciecha Konarskiego.
O tym, jak ważna jest praca nad statutem, mówi chociażby częstotliwość spotkań Komisji Statutowej powiatu gryfińskiego.
- Po raz ostatni zwołana została 31 marca 2015 roku – mówi Agnieszka Jackiewicz z Biura Obsługi Rady.
Półtora roku temu?! Przewodniczącym tej komisji jest Jerzy Miler, to on zwołuje posiedzenia owej komisji. Jakby tego było mało, na stronie BIP powiatu podane są składy osobowe komisji rady, ale Komisja Statutowa nie jest wskazana.
W Cedyni radny opozycyjny jest jeden, dwoje kolejnych nie popiera działań burmistrza, Gabrieli Kotowicz. Uważają, że liczba pięciu jest zbyt wysoka, to przecież aż jedna trzecia całego składu. Są jednak w mniejszości i nie mogą przegłosować zmiany tego przepisu.

Sądy nie mają wątpliwości

Coraz częściej orzecznictwo sądów podważa zapisy statutowe, sędziowie podkreślają, że ograniczenia ilościowe łamią Konstytucję. Tak było niedawno w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu, sędziowie w składzie Marcin Miemiec (przewodniczący), Anna Moskała oraz Maciej Guziński podważyli uchwałę jednej z gmin i zapis mówiący o limicie 3 radnych (podobna sytuacja jest w Gryfinie czy też Chojnie). Do rozprawy doszło w ramach rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody, który stwierdził nieważność niektórych przepisów statutu gminy. Tu w załączniku do uchwały Rada Gminy postanowiła, że: „Warunkiem utworzenia klubu jest zadeklarowanie w nim udziału przez co najmniej 3 radnych. Każdy radny może być członkiem jednego klubu”.
- Wprowadzenie do statutu minimalnego progu liczbowego dla założenia klubu co najmniej 3 radnych godzi w wyrażone w art. 58 ust. 1 Konstytucji prawo wolności zrzeszania się i w sposób istotny ogranicza możliwość wykonywania przez radnego wolnego mandatu. Prawo radnych do tworzenia różnorodnych klubów wzmacnia możliwości wykonywania przez radnego wolnego mandatu. Grupa radnych tworząca klub zawiązując porozumienie, wyodrębnia i wzmacnia swoją pozycję w radzie – czytamy w uzasadnieniu.
W dalszej części czytamy, że rada gminy nie może pozbawiać radnych prawa tworzenia klubów ani wprowadzać rozwiązań, które znacznie ograniczają prawo zrzeszania się radnych w klubach, mało tego, sędziowie podnoszą, że artykuł 23 ustawy o samorządzie gminnym potwierdza konstytucyjną zasadę wolności zrzeszania się przez przyznanie radnym prawa tworzenia klubów, ale nie wprowadza w tej materii dodatkowych wymogów ani ograniczeń.
Konstytucja ani ustawa nie wprowadzają ograniczeń, ale samorządowcy... już tak. Tymczasem orzeczenie sądowe mówi, że rada gminy nie może więc stwarzać przeszkód w korzystaniu przez radnych z tego prawa.
- W demokratycznym państwie prawnym mają być zabezpieczone nie tylko prawa większości, ale winien być uznawany głos i wola mniejszości społeczeństwa – tymi słowami kończy uzasadnienie WSA we Wrocławiu.
Co na to wojewoda?

Wystąpiliśmy z pytaniami o zapisy w statutach naszych samorządów do wojewody zachodniopomorskiego. Nadzór prawny wojewody wcześniej akceptował zapisy w tychże statutach, a które mogą się okazać sprzeczne z zapisami w Konstytucji. Jak wskazują sądowe orzeczenia dla innych gmin, zarówno gmina Gryfino, Chojna, jak i Cedynia oraz powiat gryfiński również mogą w istotny sposób naruszać zasady życia w demokratycznym państwie.
Czekamy na odpowiedź od wojewody.

Rafał Remont