Czterech radnych było za odwołaniem Tomasz Siergieja z funkcji Członka Zarządu Powiatu. Pozostali, czyli koalicja popierająca starostę Wojciecha Konarskiego, byli przeciwko wnioskowi CBA.


Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło w powiecie gryfińskim wniosek o odwołanie z funkcji Członka Zarządu Tomasza Siergieja. Powód to łączenie funkcji członka Rady Nadzorczej i Członka Zarządu Powiatu, co jest sprzeczne z prawem. Tymczasem podczas wczorajszego, tajnego głosowania, radni popierający starostę Wojciecha Konarskiego zagłosowali przeciwko usunięciu z funkcji Tomasza Siergieja. Czy radni znają się lepiej na prawie niż służby antykorupcyjne?

Zapytaliśmy radnego Pawła Sławińskiego (członek komisji skrutacyjnej), czy zagłosował za pozostawieniem na stanowisku Tomasza Siergieja. Nie odpowiedział.

Wiadomo natomiast, że wniosek CBA poparła opozycja, jeden z radnych, Tomasz Mirakowski (PiS) nie pobrał karty do głosowania. Znając układ sił w radzie powiatu można śmiało stwierdzić, że cała koalicja stworzona przez starostę, broni Tomasza Siergieja twierdząc, że CBA nie ma racji w tym sporze.

Przypomnijmy: niedawno Tomasz Siergiej wszedł również do Zarządu DIROW, tej samej instytucji, która nie tak dawno temu przyznała synowi starosty dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej w wysokości 100 tys. zł.

Radny Siergiej do Zarządu Powiatu wszedł w ramach rekomendacji Platformy Obywatelskiej, ale niedawno PO rozwiązała powiatowe struktury w powiecie gryfińskimi ustanowiła zarządcę komisarycznego. Powodem ma być mała aktywność Tomasza Siergieja na rzecz partii.

Mimo że radni Wojciecha Konarskiego utrzymali go na stanowisku Członka Zarządu, to nie oznacza, że Tomasz Siergiej tę funkcję utrzyma. Teraz uchwała trafi do nadzoru prawnego wojewody, ten może ją uchylić przyznając rację CBA.