Ministerstwo Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej rozpoczyna prace nad szczegółowym programem rozwoju sieci tranzytowych szlaków wodnych. W ciągu dwóch lat ma powstać dokładny plan włączenia polskich rzek do europejskiej sieci połączeń transportowych.


Od kilku miesięcy trwa gorąca dyskusja na temat przyszłości polskich rzek. Ministerstwo przekonuje, że przerzucenie części transportu na barki odciąży ruch na drogach i pozwoli naszemu państwu stać się ważnym węzłem komunikacyjnym na trasie Bałtyk – Adriatyk. Jednak dla części ekspertów takie rozwiązania łączą się z dużą degradacją środowiska naturalnego. Według nich, prace przy pogłębianiu rzek i umacnianiu nabrzeży spowodują nieodwracalne zmiany w unikatowym na skalę światową ekosystemie rzecznym.

Pomimo tych argumentów resort gospodarki wodnej rozpoczyna prace nad szczegółowym planem rozbudowy transportu na wodach śródlądowych.

- Musimy zebrać wszystkie materiały, które mamy i przygotować rzetelnie program rozwoju śródlądowych dróg wodnych. Realnie na to zadanie potrzebujemy około dwóch lat, żeby przygotować w sposób odpowiedzialny dokument. Wkrótce zlecimy pierwszą analizę, potem wspólnie z zespołem z portu Szczecin-Świnoujście przystąpimy do opracowania wykonalności dla Odrzańskiej Drogi Wodnej. Z kolei z Gdańskiem opracujemy przygotowania wykonalności dla Wisły – mówi na łamach Portalu Samorządowego Monika Niemiec – Butryn, dyrektor Departamentu Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej.

Na efekty wszystkich prac przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Według planów ministerstwa wszystkie inwestycje zakończą się najwcześniej dopiero w 2030 roku. Szacowany koszt wszystkich prac ma wynieść około 70 miliardów złotych. Przez nasz region przebiega droga wodna E30, wiodąca Odrzańską Drogą Wodną, która łączy Morze Bałtyckie w Świnoujściu z Dunajem w Bratysławie.