W parku znaleziono kiełbasę naszpikowaną haczykami wędkarskimi. Jeśli zjadłby ją pies, najprawdopodobniej skończyłoby się to dla niego pełną cierpienia śmiercią. Nie wiadomo jednak, czy zdjęcie wrzucone w sieć jest prawdziwe.

W sieci zawrzało po tym, jak na Facebooku mieszkańcy Choszczna zaczęli udostępniać informację o znalezionej przy Skwerze Holenderskim kiełbasie naszpikowanej wędkarskimi haczykami. Czy to prawdziwa fotka?
- Na razie nie mam informacji o tym, by ktokolwiek zgłosił sprawę na policję – mówi Jakub Zaręba, oficer prasowy choszczeńskiej komendy policji.
Okazuje się, że bardzo podobne fotki opublikowane zostały wcześniej m.in. przez Fakt, a zdarzenie miało dotyczyć zwyrodnialca polującego na psy zwierzęta w Słupsku. Warto zwrócić uwagę, że na zdjęciu widać zieloną trawę, o jaką teraz, w okresie zimowym, trudno.
Jakub Zaręba przyznaje, że wcześniej tego typu sytuacje w Choszcznie się nie zdarzały.
Na terenie Polski przypadków, kiedy w kiełbasę ktoś wsadzał gwoździe (kilka takich zdarzeń ujawniono w Szczecinie). Choszczeńscy mundurowi nie będą wszczynali postępowania z urzędu.
- Nie wiemy, czy to zdjęcie rzeczywiście zostało zrobione w Choszcznie i w jakich okolicznościach. Czekamy na ewentualnego świadka, który powiadomiłby o zdarzeniu i wskazał okoliczności znalezienia takiej kiełbasy – tłumaczy rzecznik prasowy.
Ewentualny winowajca, który wyrzuciłby kiełbasę naszpikowaną haczykami, musiałby się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Czy byłyby to zarzuty za znęcanie się nad zwierzętami, czy może za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, zdecydowałby prokurator. Takie przestępstwo zagrożone jest karą więzienia do 3 lat.