Mieszkańcy Gryfina są zaskoczeni kandydaturą swojego miasta w plebiscycie „Terra Flower Power” na najpiękniej ukwiecone miasto w kraju. Mówią bez ogródek, że zgłaszanie do konkursu miejscowości, w której nie kosi się nawet trawników to tak samo, jak narzucanie nowego koca na rozklekotaną kanapę.





Wystarczy zejść z głównej ulicy by zobaczyć koszmar

Od wielu miesięcy trwa dyskusja nad miejską estetyką. Władzom Gryfina mieszkańcy zarzucają brak dbałości o czystość. Brudne elewacje budynków administrowanych przez gminę, brak regularnego koszenia trawników.

- To, że posadzili w kilku gazonach kwiaty nie zmienia obrazu miasta, wystarczy zejść z głównej ulicy by zobaczyć koszmar. Ten konkurs to chyba żart z mieszkańców, burmistrzowie z nas kpią – mówi pan Andrzej.

Podobnego zdania jest Rafał Guga, radny miejski.

- Cieszę się, że miasto nawiązuje do dobrych wzorców i tradycji - komentuje. - Pamiętam czasy, gdy Gryfino było pięknie ukwiecone. Tam gdzie są nasadzone kwiaty, wygląda ładnie. Pracownicy wykonali dobrą pracę, ale tych miejsc jest niewiele. Cały efekt wygląda trochę jak pudrowanie brzydoty. Niestety, jak wyglądają ścieżki w parku, tzw. Górka Miłości, nabrzeże i jeszcze wiele miejsc w mieście, a także bardzo dużo na terenach wiejskich, to każdy chyba widzi. O ile do utrzymania zieleni można mieć najmniej uwag, to ogólnie mówiąc estetyka miasta zostawia wiele do życzenia – dodaje.


Władze gminy na swoich Facebookowych profilach zachwycają się estetyką miasta

Tymczasem władze gminy zachęcają do głosowania w plebiscycie, na swoich Facebookowych profilach zachwycają się estetyką miasta. Jak się dowiedzieliśmy od sekretarz gminy, Ewy Sznajder, do plebiscytu gminę zgłosił Wydział Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska UMiG. W tym wydziale, podległym wiceburmistrzowi Tomaszowi Milerowi, została wcześniej zatrudniona bliska rodzina jego żony, jest odpowiedzialna za m.in. nasadzenia.

- Brakuje im sukcesu, to sobie posadzili kilka kwiatków i dążą do wygrania jakiegoś tam konkursu, ale jak się to ma do prawdziwego oblicza miasta? Nijak – twierdzi pan Andrzej.

- A szkoda, bo Gryfino ma w mojej ocenie w tej kwestii potężny potencjał – włącza się do dyskusji Rafał Guga. - Może być naprawdę pięknym zakątkiem naszego kraju i to wcale nie największym kosztem. Jeżeli chodzi natomiast o zgłoszenie do konkursu na najładniej ukwiecone miasto, to uważam, że to dobry pomysł. Jest to działanie promujące gminę. Nawiązuje to do czasów, gdy nasza gmina zdobywała certyfikaty bezpiecznej gminy, czy też zdobywała nagrody na najlepiej oświetloną. Oczywiście będzie dobrze jeżeli osoby oceniające będą brały pod uwagę tylko te miejsca, gdzie nasadzono kwiaty i ustawiono donice. Wtedy jest szansa pozytywnego wypromowania naszej gminy – dodaje.

Poniżej kilka zdjęć pokazujących, jak wygląda Gryfino, także w reprezentacyjnym miejscu, tuż przy niedawno wybudowanym nabrzeżu. Tu kwiatów nie zobaczymy.