Bakteria jest znana od 5 tysięcy lat, ale dopiero od 20 lat człowiek potrafi wyodrębnić chlamydię środowiskowe, które są odpowiedzialne są m.in. za schorzenia układu oddechowego. Naukowcy właśnie odkryli ich obecność w wodach Odry. To stwarza zagrożenie dla zwierząt i ludzi.

Jak donosi Gazeta Wyborcza, dr Małgorzata Pawlikowskia-Warych z Katedry Mikrobiologii US pracująca pod przewodnictwem prof. dra hab. Wiesława Deptuły dokonała ważnego dla nas odkrycia. Z wykorzystaniem metod biologii molekularnej znalazła w wodach Odry poważne zagrożenie dla człowieka.

To zagrożenie stwarza bakteria z rodziny Simkaniaceae (rząd Chlamydiales), którą określa się jako chlamydię środowiskową. Zagrożenie jest znane od tysięcy lat, ale od niedawna człowiek potrafi wyodrębniać chlamydię środowiskową.

Bakterię tę znaleziono w wodach kilku krajów Europy, ale wcześniej nie stwierdzono jej w Polsce. Szczecińscy naukowcy od lat prowadzili badania na Odrze, teraz są pewni: bakteria występuje w naszych wodach i jest bardzo niebezpieczna dla człowieka. Powoduje między innymi schorzenia układu oddechowego. Stwarza również zagrożenie dla ptaków i zwierząt gospodarskich.