Po wczorajszym zakwalifikowaniu Polski jako obszaru wysokiego ryzyka premier Brandenburgii Dietmar Woidke zapowiedział umiarkowane ograniczenia w przemieszczaniu się przez granicę.

Jednocześnie koordynator rządu federalnego ds. polsko-niemieckiej współpracy międzyspołecznej i przygranicznej podkreślił, że "zostanie zrobione wszystko, aby w jak najmniejszym stopniu zakłócać transgraniczne życie i pracę". Ważne jest to, że granica pozostanie otwarta."

Rząd niemiecki zakwalifikował Polskę w piątek wieczorem jako obszar wysokiego ryzyka zachorowań - poinformował Instytut Roberta Kocha. Są to obszary ryzyka o szczególnie wysokiej częstości występowania infekcji. W Polsce od kilku tygodni wzrasta liczba nowych zakażeń, która utrzymuje się znacznie powyżej 7-dniowego progu zachorowalności wynoszącego 200, a obecnie przekracza nawet 300. Decyzja ta oznacza, że już od niedzieli 21.03. godz. 0.00 obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące wjazdu do Niemiec. W okresie poprzedzającym podjęcie decyzji przedstawiciele obu rządów pozostawali w ścisłym kontakcie. W odpowiedzi na zakażenie Polska ogłosiła ogólnokrajową blokadę od 20 marca.


Woidke: "Polska musi zmierzyć się z trzecią falą pandemii. Poziomy są obecnie tak wysokie u naszych sąsiadów, że cały kraj musiał zostać uznany za obszar o wysokiej zachorowalności. Bardzo nad tym ubolewam i życzę naszym polskim sąsiadom, aby sytuacja wkrótce znów się uspokoiła. Zamierzam wkrótce omówić tę sytuację z moim polskim partnerem. Ponieważ sytuacja w Niemczech jest również krytyczna, obecnie konieczne jest ograniczenie mobilności przez granicę. Niestety, pandemia nie pozostawia nam innego wyboru. Robimy jednak wszystko, co w naszej mocy, aby zminimalizować zakłócenia w transgranicznym życiu i pracy poprzez zapewnienie zwolnień dla osób dojeżdżających do pracy za granicą. Naszym celem jest utrzymanie linii życia w regionie przygranicznym. Ograniczenia na granicy są tymczasowe i muszą być mierzone. To od nas wszystkich i naszego zachowania zależy, czy pandemia zostanie opanowana."

Wjazd do Brandenburgii - co obowiązuje? Szczegółowy przegląd jako plik PDF (w j. niemieckim)

Centralnym elementem bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących wjazdu jest to, że oprócz istniejącego wymogu kwarantanny i cyfrowego powiadomienia o wjeździe, zasadniczo musi być potwierdzony aktualny negatywny wynik testu.


W związku z tym wjazd z obszaru wysokiej zachorowalności w Polsce do Brandenburgii odbywa się od niedzieli zasadniczo tylko po uzyskaniu negatywnego wyniku testu, który nie może być starszy niż 48 godzin.

Osoby dojeżdżające do pracy i korzystające z możliwości kształcenia muszą być testowane dwa razy w tygodniu. Aby móc sprostać ewentualnemu zwiększonemu zapotrzebowaniu na świadectwa kontrolne, rząd krajowy popiera utworzenie dodatkowych stacji kontrolnych w bezpośrednim sąsiedztwie często uczęszczanych przejść granicznych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Samorządu Lokalnego, we współpracy z zewnętrznym usługodawcą, zaplanowało w tym celu wstępnie trzy stacje testowe we Frankfurcie nad Odrą, na autostradzie federalnej nr 12 i w Guben. Wszystkie trzy stacje testowe rozpoczną pracę 22 marca od godziny 07:00. Ponadto obowiązuje 10-dniowa kwarantanna, która może zostać zakończona najwcześniej piątego dnia z kolejnym negatywnym wynikiem testu.

Wyjątki od obowiązku kwarantanny nadal istnieją dla osób dojeżdżających do pracy na granicy i osób dojeżdżających do pracy za granicą, które przekraczają granicę w celu podjęcia pracy, szkoły, studiów, dalszego kształcenia lub w celu odwiedzenia bliskich członków rodziny lub partnerów życiowych. Pracownicy muszą posiadać zaświadczenie od pracodawcy o konieczności wykonywania pracy; dotyczy to również osób, które korzystają z możliwości szkolenia (edukacyjnego) przez granicę. Muszą jeszcze dokonać rejestracji cyfrowej. Obowiązek rejestracji, badania i kwarantanny nie dotyczy osób przejeżdżających. Są oni jednak zobowiązani do jak najszybszego opuszczenia kraju.