Setek tysięcy złotych ulgi podatkowej domaga się Cedynia w ramach refundacji inwestycji. Wniosek jednak został uznany jako bezzasadny.


Sprawa dotyczy realizacji projektu „Przebudowa stacji wodociągowej wraz z budową nowej stacji uzdatniania wody oraz studni w miejscowości Cedynia”. Gmina Cedynia domaga się udzielenia ulgi w postaci umorzenia odsetek od wymaganej do zwrotu części podatku VAT zrefundowanego w ramach umowy zawartej o dofinansowanie inwestycji.

Urząd Marszałkowski odrzuca jednak ten wniosek. Jak tłumaczy w uzasadnieniu, rozliczenie inwestycji było prawidłowe, z czasem wszczęto wobec Cedyni postępowanie administracyjne w przedmiocie zwrotu środków otrzymanych w ramach podpisanej umowy.

Sam beneficjent (gmina Cedynia) na początku tego roku wystąpiła z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Władze gminy wskazywały, iż jako jednostka sektora finansów publicznych, nieprowadząca komercyjnej działalności gospodarczej, wszelkie dochody uzyskiwane z działalności komunalnej przeznacza na realizację zadań publicznych w interesie społeczności lokalnej. Niezastosowanie ulgi w postaci umorzenia odsetek, według władz gminy, naruszy interes publiczny społeczności lokalnej w postaci braku możliwości wykonania jakiejkolwiek inwestycji z wykorzystaniem środków własnych. Zwrócona kwota ponad jednego miliona złotych jest bowiem kwotą, której brak blokuje rozwój społeczności lokalnej poprzez całkowite wstrzymanie inwestycji drogowych, inwestycji w oświatę, opiekę społeczną czy służbę zdrowia.

Zarząd Województwa jednak nie podzielił opinii cedyńskich włodarzy. Po pierwsze uznał, że gmina nie znajduje się w trudnej sytuacji, więc zastosowanie ulg nie ma podstaw. Po drugie powoływanie się na „interes publiczny” to pojęcie ogólnikowe, którego nie da się w tym przypadku zdefiniować.

Gmina musiała oddać kwotę w wysokości 737 829,47 złotych plus odsetki w wysokości 380 136,00 zł. Na ulgę jednak nie może liczyć.