Cedyńska placówka oświatowa ma poważny problem. Ze względów bezpieczeństwa gimnazjum i przedszkole mogą zostać zamknięte! Groźba jest bardzo realna, ponieważ gmina ma bardzo mało czasu na wykonanie niezbędnych inwestycji i z dużą dozą pewności można stwierdzić, że żądania strażaków nie zostaną spełnione w wymaganym terminie!

Powracamy do sprawy związanej z bezpieczeństwem przeciwpożarowym w cedyńskim gimnazjum oraz przedszkolu. Wyniki kontroli przeprowadzonej przez inspektorów Państwowej Straży Pożarnej są porażające dla placówek. Są też konkretne żądania ze strony kontrolujących. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że część zaleceń została już wykonana. Chodzi o uprzątniecie materiałów łatwopalnych ze szkolnych korytarzy, strychu czy piwnicy. Spora część żądań strażaków wymaga jednak inwestycji budowlanych. Gmina, jako organ prowadzący, ma czas do 30 sierpnia przyszłego roku na wykonanie robót. Sęk w tym, że szanse na dochowanie wymaganych terminów są małe.

Jeśli nie przebudują, to szkoła może być zamknięta

Stwierdzone nieprawidłowości dają podstawę do uznania budynku za zagrażający życiu ludzi, tak twierdzą strażacy. To mocne stwierdzenie niepokoi wielu rodziców. Udało się nam skontaktować z kapitanem Krzysztofem Blujem, specjalistą do spraw kontrolno-rozpoznawczych w gryfińskiej komendzie PSP. Jak wyjaśnia, gmina ma czas do końca wakacji przyszłego roku na dostosowanie szkoły do wymaganych standardów bezpieczeństwa.
- Jeśli termin ten nie zostanie dochowany, to możemy powziąć kroki egzekucyjne i wyłączyć część obiektu z użytkowania lub nawet zamknąć całą placówkę, jeśli będzie ona nadal zagrażała życiu lub zdrowiu użytkowników – mówi.
Gmina może wystąpić do straży pożarnej z wnioskiem o przedłużenie terminu wykonania zaleceń, ale dzisiaj jest zbyt wcześnie by mówić, że PSP do takiego wniosku się przychyli i pozwoli na korzystanie z obiektu dłużej niż do 30 sierpnia.

Burmistrz i dyrektor nabrali wody w usta

Od chwili ujawnienia przez nas informacji o fatalnym stanie bezpieczeństwa w szkole, nie milkną słowa krytyki pod adresem władz oraz dyrekcji. Magistratowi zarzuca się bierność w działaniach na rzecz poprawy sytuacji, dyrekcji z kolei zarzuca się utajnienie wyników kontroli. Rodzice twierdzą, że o sprawie powinni być informowani, wszak chodzi tu o bezpieczeństwo dzieci.

Zapytaliśmy burmistrza, Gabrielę Kotowicz o konieczną do wykonana inwestycję w zakresie przebudowy p.poż., by nie doszło do zamknięcia placówki. Ale nie odniosła się ona do tej sytuacji. Podobnie nie ma komentarza ze strony dyrekcji placówki.

W obu przypadkach, w perspektywie konieczności zamknięcia gimnazjum i przedszkola, milczenie władz szkoły i gminy jest bardzo wymowne.

Żeby zdążyć zrealizować żądania strażaków w zakresie bezpieczeństwa, gmina musiałaby już mieć montaż finansowy dla inwestycji oraz niezbędne projekty budowlane. Tymczasem nie ma ani jednego, ani drugiego. Jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia terminów, w tym zdobycia pozwoleń na budowę, zabezpieczenia środków na projekty i realizację inwestycji, czy rozstrzygnięcia przetargowego, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że inwestycji nie uda się zrealizować do 30 sierpnia 2017 roku. Groźba zamknięcia szkoły i przedszkola jest więc bardzo realna.

Rafał Remont