Tej wiosny Morzycko Moryń wciąż zaskakuje. Najpierw doskonała postawa w Pucharze Polski, teraz świetna passa w lidze. Dzisiaj w meczu na szczycie i na gorącym terenie nasz team zremisował z Błękitnymi 2:2.

 

- Pojedziemy do Stargardu zdziesiątkowani – mówił przed dzisiejszym meczem Radosław Janicki, prezes Morzycka Moryń.

Nasza drużyna była mocno osłabiona, nie zagrał m.in. Dmytro Donos, który pauzował za kartki. Do tego kontuzje, czy zwyczajne przypadki losowe. W Stargardzie pojawiło się trzynastu piłkarzy z Morynia, na ławce usiadło tylko dwóch rezerwowych.

Tymczasem Błękitni II Stargard mocno się na mecz z Morzyckiem zbroili. Grali przed własną publicznością, w podstawowym składzie znalazło się aż sześciu graczy z pierwszej drużyny, która na co dzień rywalizuje w II lidze. Faworytem byli gospodarze, ale jak zapowiadał prezes zespołu z Morynia:

- Jedziemy do Stargardu jako lider, nie poddamy się, zagramy o trzy punkty – mówił dziś rano Radosław Janicki.

To był mecz kolejki. Błękitni II Stargard podejmowali dzisiaj Morzycko Moryń, obie drużyny aspirują do awansu do IV ligi i ten pojedynek może mieć kluczowe znaczenie dla obu zespołów. Zarówno gospodarze, jak i goście liczyli na komplet punktów, co gwarantowało emocje. Kibice w Stargardzie się nie zawiedli, ponieważ widowisko było wyjątkowo ciekawe. Pierwsza bramka padła już... w pierwszej minucie meczu, a jej autorem był Jacek Chrzanowski. Niestety nasza drużyna prowadzeniem nie cieszyła się długo, już cztery minuty później padła wyrównująca bramka.

Dalsza część spotkania przynosiła kolejne sportowe doznania, szybkie akcje i strzeleckie sytuacje. W 38 minucie spotkania Morzycko znów stanęło przed szansą zdobycie bramki i tej okazji nie zmarnowało, na listę strzelców wpisał się obrońca, Radosław Stasiak.

Druga część meczu to przede wszystkim ogromna walka, obie drużyny rywalizowały ambitnie o każdy skrawek boiska. W 65 minucie sympatycy miejscowej drużyny mieli powody do zadowolenia, Błękitni strzelili drugą bramkę i doprowadzili do remisu 2:2. Na więcej gospodarzy nie było już stać i rezultat nie uległ już zmianie.

Dzisiejszy remis stawia z dobrej sytuacji drużynę Morzycka. Piłkarze z Morynia zaskoczyli po raz kolejny, najpierw w PP pokonali trzecioligową Pogoń, dzisiaj zremisowali mimo poważnego osłabienia kadrowego z Błękitnymi i zawodnikami, którzy na co dzień grają w II lidze. Po dzisiejszej kolejce Morzycko spadło na 2 miejsce w tabeli. Błękitni zajmują 4 miejsce.