Pełnił funkcję policjanta patrolującego rejon. Teraz w Cedyni rzadko jest widywany. Jak się okazuje, został oddelegowany do pracy w komisariacie w Chojnie. Mieszkańcy zastanawiają się, czy teraz w ich miasteczku jest bezpiecznie.

 
- To miejscowość przygraniczna, tu zawsze było bardziej niebezpiecznie niż w innych, sąsiednich gminach – mówi nasza czytelniczka.

Uważa, że każda zmiana kadrowa w posterunku w Cedyni może mieć poważne skutki, szczególnie wtedy, gdy nagle jest tu o jednego policjanta mniej. Okazuje się, że jeden z funkcjonariuszy został oddelegowany do pracy w chojeńskim komisariacie. W Cedyni patrolował miasto i okolice, w Chojnie pracuje w drogówce.

- Został tymczasowo oddelegowany do tych zadań, w komisariacie w Chojnie będzie pracował do 30 września – informuje oficer prasowy gryfińskiej komendy policji, Grzegorz Klimek.

Jak tłumaczy, samo przeniesienie policjanta do Chojny nie skutkuje zmniejszeniem poziomu bezpieczeństwa w samej Cedyni i pozostałych miejscowościach przygranicznych.

- Funkcjonariusze reagują na każde zgłoszenie i na pewno oddelegowanie jednego z policjantów tego nie zmienia. Natomiast uznaliśmy, że referat ruchu drogowego w Chojnie wymaga wsparcia właśnie ze względów bezpieczeństwa na drogach, stąd taka decyzja komendanta – wyjaśnia.

Dodaje przy tym, że policjant, który pracował w patrolu, lepiej wpisuje się w koncepcję zasilenia zespołu drogówki. Nadal bywa na terenie Cedyni, lecz w nieco innej roli.

- Nie chcieliśmy w ten sposób oddelegować żadnego dzielnicowego, ci policjanci mają szczególną rolę bycia blisko mieszkańców i nie chcemy tego zmieniać – wyjaśnia Grzegorz Klimek.

Oficer prasowy przyznaje, że obecnie w gryfińskim garnizonie jest kilka wakatów, co przekłada się na braki kadrowe. Na szczęście niebawem szeregi komendy zasilą nowi funkcjonariusze. Dwóch z nich jest już w trakcie służby przygotowawczej, kolejni rozpoczną szkolenie w najbliższym czasie. Za kilka miesięcy dobrze przeszkoleni funkcjonariusze dostaną stały angaż na terenie powiatu gryfińskiego.