Eryk Madera to czołowy zawodnik Odry Chojna. Tuż przed rozegraniem ostatniego meczu kończącego się sezonu mówi nam o swoich piłkarskich spostrzeżeniach i rywalizacji w okręgówce. Czy Chojna zasługuje na IV ligę?

Przed Odrą ostatni mecz sezonu. Ważny, ponieważ wciąż przy założeniu czarnego scenariusza, chojeński Klub może spaść do niższej ligi. Z Czarnymi musicie wygrać. Jak oceniasz szanse?

-Teraz musimy łapać punkty potrzebne do utrzymania, podejdziemy do tego spotkania z chłodną głową i zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy go wygrać.

Musimy nie zawsze oznacza, że wygramy…

- Nie zawsze… to nie będzie to łatwy mecz, ale postaramy się ze wszystkich sił, aby trzy punkty trafiły do Chojny.

 

Z perspektywy całego sezonu, jesteście drużyną o dwóch obliczach. Kiepska jesień  i świetna wiosna.

- Otóż to, wiosna jest zdecydowanie lepsza. Zdobyliśmy więcej punktów i graliśmy o wiele lepiej.

 

Dlaczego tak słabo Wam szło jesienią? Widać, że potencjał macie spory.

- Ciężko powiedzieć, dlaczego jesienią graliśmy słabiej. Po prostu gra nam nie szła, popełnialiśmy błędy, ale na wiosnę się przebudziliśmy i zaczęło to wyglądać o wiele lepiej. A potencjał mamy spory… to prawda…

 

Który mecz w sezonie wspominasz najgorzej?

- To był mecz w Trzebiatowie, gdzie wygrywaliśmy już 3:1 i zremisowaliśmy 3:3. To spotkanie wspominał będę najgorzej, ale paradoksalnie najlepiej będę wspominał spotkanie, które odbyło się niedawno… również mecz z Trzebiatowem, gdzie wygraliśmy wtedy jeszcze z liderem. Wygrana 3:2przyszła po bardzo zaciętej walce.

 

… i przez to okazaliście się być najbardziej nieobliczalną drużyną w lidze. Jednego razu przegrywaliście bardzo wysoko, by chwilę później wygrywać z silnymi drużynami.

- Tak, pokazaliśmy wtedy charakter i udowodniliśmy, że na boisku się nie poddajemy.

 

A jak oceniasz sezon pod względem swojej gry? Jesteś jednym z najmłodszych zawodników w drużynie.

- Nabieram cały czas doświadczenia, myślę, że dobrze zagrałem w tym sezonie, choć muszę popracować jeszcze nad kilkoma elementami. Przede mną jeszcze dużo pracy.

 

Kibice Odry twierdzą, że na boisku zawsze jesteś bardzo aktywny i że niebawem możesz się stać liderem drużyny.

- Jestem jeszcze młody. Bardzo się cieszę, że kibice tak twierdzą, ale muszę na to bardzo ciężko  zapracować… może kiedyś tak się stanie.

 

Ten sezon macie już praktycznie za sobą, prawdopodobnie się utrzymacie w V lidze. W przyszłym sezonie powalczycie o IV?

- W przyszłym sezonie dołączy do ligi kilka mocnych drużyn i będzie bardzo ciężko w walce o awans. Nie wiadomo, jak się to wszystko poukłada.

 

W tym sezonie pokazaliście, że z mocnymi też da się wygrać. A Chojna zasługuje na IV ligę.

- Jeżeli dobrze się przygotujemy do sezonu, to będziemy walczyć na boisku o każdy centymetr. Odra może powalczyć o IV ligę, choć będzie to bardzo trudne zadanie.

 

Dostajesz propozycje gry od innych klubów?

- Nie, nie ma takich.

 

A gdyby się pojawiły, rozważyłbyś je?

- Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

 

- Ale pewnie gra w wyższej lidze, I lub II na pewno byłaby kusząca.

- Nie powiem, że nie, ale teraz gram w Odrze Chojna. Zobaczymy, co czas przyniesie.