To niezwykła historia pokazująca, że w ZGDO nikt nie panuje nad płatnościami. Jeden z radnych postanowił celowo nie płacić za wywóz śmieci, by sprawdzić, jak wygląda proces egzekucji należności. Efekt eksperymentu zaskoczył nawet jego samego.

Czy można nie płacić za wywóz śmieci? Można i to nawet z nadzieją, że nikt o tym nie będzie wiedział. Eksperyment tego typu przeprowadził radny gminy Krzęcin, Tomasz Bodnar. Chciał sprawdzić na ile Związek Gmin Dolnej Odry panuje nad rosnącym zadłużeniem.
- Jestem przewodniczącym Komisji Rolnictwa i Ochrony Środowiska, ostatni rachunek za wywóz odpadów zapłaciłem w styczniu tego roku – komentuje.
Jaki jest efekt eksperymentu?
Minął niemal rok, zbliża się połowa grudnia, tymczasem:
- Do dziś nie przyszło do mnie żadne wezwanie do zapłaty, nawet żaden monit, że mam jakiekolwiek zaległości – mówi radny.
Jak twierdzi, postawą Związku jest rozczarowany, ponieważ ZGDO jest zadłużone, ale pozwala na to, by mieszkańcy nie płacili za wykonaną usługę i nie ściga za brak regularnych opłat. W kontekście koszmarnych długów ZGDO, ta bezczynność zaskoczyła nawet jego.
- Mówiono nam, że Związek wyręczy poszczególne gminy w sprawach organizacyjnych i to miało gminom dać oszczędności. Tymczasem to nie działa i naraża samorządy na straty finansowe – komentuje Tomasz Bodnar.
Rafał Remont