Pisaliśmy wczoraj o drastycznych podwyżkach w żłobkach na terenie gminy Gryfino. Zapytaliśmy burmistrza miasta o motywację podnoszenia cen, ale odpowiedzi wciąż nie otrzymaliśmy. Tymczasem rodzice wskazują na kontrowersyjne słowa, jakie padły podczas ostatniej sesji rady miejskiej.

Za utrzymanie dzieci w żłobku rodzice z gminy Gryfino zapłacą o 60% więcej niż dotychczas. To nie pierwszy raz, kiedy burmistrz wraz ze swoimi radnymi serwuje podwyżki mieszkańcom miasta. Wcześniej wzrosły opłaty z tytułu podatków, wody i ścieków.
Zapytaliśmy burmistrza, Mieczysława Sawaryna o motywację tak dużej podwyżki, Gryfino stało się bowiem jednym z najdroższych miejsc z tytułu opłat za żłobki w Polsce. Odpowiedzi do dziś nie otrzymaliśmy. Oburzeni rodzice wskazują natomiast na słowa, które padły kilka dni temu na sesji.
- Nie da się dotować wszystkiego, nie ma na to sposobu. Gmina to wspólnota wszystkich mieszkańców i utrzymuje się wyłącznie z daniny od mieszkańców – mówił burmistrz Sawaryn.
Czy to zapowiedź kolejnych podwyżek? Rodzice nie mają wątpliwości, że tak właśnie będzie.
- Nie pyta się tu mieszkańców o zdanie, tylko od razu podnosi ceny. Tak postępują tylko ludzie przepełnieni arogancją – komentuje nasz czytelnik.
Nie jest pierwszą osobą, która nie chce, by w publikacji padło jego nazwisko. Dlaczego?
- Boję się, że z zemsty nie przyjęli by mojego dziecka do żłobka – tłumaczy.
W gminie Gryfino od dwóch lat mówi się o wielkich oszczędnościach, winą za długi gminy obarcza się poprzednią władzę.