Stan przystanku kolejowego jest fatalny. Drewniane elementy na peronach są spróchniałe i w wielu miejscach połamane. Jak mówi nasz czytelnik, czas na naprawę. Władze gminy zapowiadają interwencję u PKP.

Chodzi o niewielki dworzec w Pacholętach, na trasie kolejowej Gryfino-Chojna. Tu czas się zatrzymał dawno temu, jak mówi nasz czytelnik, który niedawno odwiedzał rodzinę w tej niewielkiej miejscowości:

- Rzadko jeżdżę pociągami, ale tu nie robiono niczego od chyba dwudziestu lat, może odmalowano barierki. Ale ich się powinno nie malować, ale wymienić. Są spróchniałe i niebezpieczne. Łamią się pod swoim własnym ciężarem – tłumaczy.

Okazuje się, że podłoże peronu również posiada drewniane elementy i również jest spróchniałe. Zważywszy, że podczas wjazdu pociągu na stację wypada odsunąć się od krawędzi peronu, trzeba stanąć na drewnianej konstrukcji. A ta jest łamliwa i niebezpieczna.

- To odzwierciedla stan naszej kolei, kilka nowych składów nie zmienia wizerunku PKP – komentuje nasz czytelnik.

Interwencję w tej sprawie zapowiadają władze Widuchowej. Jak tłumaczy wójt gminy, w najbliższych dniach zostanie wystosowane do PKP pismo wraz z dokumentacją fotograficzną. Gmina będzie żądała od PKP natychmiastowej naprawy.


Rafał Remont