Róża Zelna ma 28 lat, mieszka w Gryfinie w mieszkaniu komunalnym. Choruje na nieuleczalną chorobę, postępujący zanik mięśni. Po swoim mieszkaniu musi się poruszać na wózku, ale właściciel lokalu, czyli gmina Gryfino, nie zamierza pomóc w całkowitym przystosowaniu mieszkania do potrzeb niepełnosprawnej. Pomogą za to ludzie ze Szczecina. Całkowicie za darmo.

O chorobie dowiedziała się w wieku 12 lat. Dziś Róża Zelna ma 28 lat, nie jest w stanie chodzić o własnych siłach. Pracuje jako księgowa dla jednego z warszawskich biur rachunkowych, prace wykonuje zdalnie. Każdego dnia kilka godzin spędza przy komputerze. Ta praca jest spełnieniem jej marzeń, nieuleczalnie chora Róża czuje się spełniona zawodowo. Zupełnie inaczej przedstawia się jej sytuacja, jeśli mówić o codziennym użytkowaniu mieszania, w którym mieszka. Jej sytuacja finansowa także nie rysuje się w różowych barwach.

- Czynsz, za fatalne w stanie technicznym mieszkanie, to koszt około 600 złotych, tyle samo dostaje renty – mówi Róża Zelna. – Oczywiście mam jeszcze pensję za wykonywaną pracę księgowej, ale mam też kredyty. Pierwszy wzięłam, by kupić wózek inwalidzki, drugi, by mieć wkład własny na remont łazienki, dużą część kwoty na to dostałam od PFRON-u. Biorąc pod uwagę opłaty za mieszkania i kredyty, mam około 2 tys. złotych miesięcznych zobowiązań, często brakuje na jedzenie – mówi.

Choroba Róży cały czas postępuje, dlatego mąż Róży, Aleksander, od ponad roku nie pracuje, musiał zrezygnować z pracy na rzecz opieki nad żoną.

Przy czym sam zaczyna chorować, na skutek życia w fatalnych warunkach. Boryka się z astmą, ma chore serce, a także kłopoty z kręgosłupem, od noszenia żony na rękach podczas domowych czynności.

Burmistrz pozwolił na 7 tysięcy

- Trzy lata temu wraz z mężem Aleksandrem wystąpiliśmy z wnioskiem o możliwość wykupu tego mieszkania, ale gmina nie wyraziła zgody – mówi Róża Zelna.

Wspomina, że zaraz po wygranych wyborach odwiedzał ją burmistrz Mieczysław Sawaryn, deklarował pomoc. Potem zdanie zmienił. Przez całe miesiące Róża nie otrzymywała odpowiedzi na pismo wysyłane do urzędu, to bowiem gmina jest właścicielem jej mieszkania i jest odpowiedzialna za część prac związanych z należytym stanem mieszkania.

- Odpowiedź na nasze prośby otrzymałam dopiero kilka dni temu, po tym, jak napisałam, że sprawą zainteresują się telewizja i program „Uwaga” w TVN, gmina pozwoliła mi na zakup materiałów budowlanych do kwoty 7 tys. złotych – mówi Róża.

I na tym pomoc ze strony właściciela lokalu się kończy. Tymczasem samo przystosowanie mieszkania dla potrzeb chorującej kobiety, jak się okazuje, wymaga dużo większej kwoty i zaangażowania fachowców. Na to środków nie ma. Ale wszystko wskazuje na to, że za sprawą ludzi dobrego serca życie Róży Zelnej zmieni się na lepsze.

Szczecin włączył się w pomoc

- O Róży dowiedziałam się od znajomych, ani przez chwilę się nie wahałam. Wiedziałam, że trzeba jej pomóc – mówi Agata Korzeniewicz, właścicielka agencji reklamowej Planeta Kobiet.

Szybko udało się znaleźć ludzi, którym budownictwo nie jest obce. Do akcji przystąpił Jakub Gorczyczewski, właściciel znanej w Szczecinie firmy deweloperskiej, Profi Home. Wczoraj przyjechał do mieszkania Róży.

- Obejrzeliśmy stan mieszkania, nie zazdroszczę warunków, w jakich musiała mieszkać pani Róża – mówi Jakub Gorczyczewski. – Pomożemy, oczywiście za darmo. Część materiałów budowlanych niezbędnych do wyremontowania mieszkania zakupi moja firma, część sądzę, że uda się pozyskać od hurtowni budowlanych, z którymi współpracuję. Myślę, że jeszcze w tym tygodniu przyjedzie pierwszy transport z materiałami, chcemy, by remont skończył się przed zimą – komentuje.

Róża nie kryje swojej radości, jak mówi, to wszystko wygląda dla niej jak spełnienie snu.

- Traciłam już nadzieję na to, że cokolwiek uda się nam zrobić w tym mieszkaniu.

Agata Korzeniewicz zapowiada, że jej Planeta Kobiet nadal będzie pomagała Róży Zelnej. Obecnie prowadzi dodatkowo zbiórkę pieniędzy, trwają też poszukiwania osób, które pomogłyby przy prowadzonym remoncie.

- Szukamy do pomocy fachowców, którzy potrafią położyć płytki, czy instalację elektryczną. Nie chcemy, by ten remont trwał latami, ale żeby pani Róża w niedalekim czasie mogła mieszkać jak na XXI wiek przystało – tłumaczy. – Podziwiam Różę i to, że mimo tej paskudnej choroby nie poddaje się. Pracuje i robi co może, by godnie żyć, ale wszystko wygląda tak, jakby życie sprzysięgło się przeciwko niej. Ale ona walczy, jest bardzo dzielna. Nie możemy jej zostawić bez pomocy – dodaje.

Więcej o akcji tutaj:
https://www.facebook.com/events/306714519698815/
Rafał Remont