Na Facebooku powstała grupa „Dębno szyje maseczki”, która od początku zagrożenia koronawirusem wspiera służbę zdrowia, nie tylko w Dębnie. W akcje zaangażowało się bardzo wiele osób: od zawodowych krawcowych, krojczych,  po osoby prywatne.

Inicjatywa rozpoczęła się od wpisu na Facebooku mieszkanki Dębna Justyny Czarneckiej, pedagoga szkolnego. Szybko do akcji zaczęły przyłączać się inne osoby i na dziś liczy kilkudziesięcioosobową grupę. Pierwsze maseczki przekazano do szpitala w Szczecinie, kolejne trafiły do ratowników z Pogotowia Ratunkowego w Dębnie. Następna partia powędrowała do szpital w Dębnie. Maseczki trafiają też do potrzebujących mieszkańców.

- Jedni kroją, drudzy szyją, kolejni dostarczają materiały i troczki. Dzięki temu zwiększamy swój zasięg i możliwość pomocy większej grupie osób – mówi pani Justyna, jedna z inicjatorek akcji. Dzięki zaangażowaniu pani Karoliny Bogdziewicz z Dargomyśla  udało się nawiązać kontakt z zawodowym krojczym, który posiada maszyny do krojenia szablonów. Ta współpraca spowodował, że akcja rozrosła się i wolontariusze szyją teraz też fartuchy, które zostaną przekazane dla szpitala w Dębnie.

Uszyte i złożone maseczki

- To akcja z potrzeby serca. Dziękujemy wszystkim wolontariuszom – jest ich naprawdę wielu. Przerosło to nasze oczekiwania. Gdybyście chcieli pomóc to śledźcie nasz facebookowy profil „Dębno szyje maseczki”, na którym będziemy zamieszczać informacje o bieżących potrzebach – dodaje pani Justyna.

W całej Polsce akcje szycia maseczek przybrała charakter oddolnych inicjatyw. Jesteśmy dumni, że Dębno chce pomagać. Dziękujemy wszystkim wolontariuszom. Dobro wraca.