Gra komputerowa The Beast Inside, która powstała w studio Illusion Ray, należącym do pochodzącego z Dębna Łukasza Smagi zdobyła prestiżową nagrodę The Webby Awards. O wyróżnienie walczyła w dwóch kategoriach: Najlepsza grafika i Najlepsza gra przygodowa. Jury doceniło grę za efekty wizualne. 25 czerwca podczas sesji Rady Miejskiej Dębna burmistrz Dębna i przewodniczący Rady Miejskiej wręczyli mu wyróżnienie. 

Nagrody Webby Awards przyznawane są od 1996 roku. Międzynarodowa Akademia Sztuki Cyfrowej i Nauki (IADAS) nominuje zarówno witryny, materiały audiowizualne, reklamy, appki, podcasty, a także gry wideo. W 24. edycji spośród 13 tys. zgłoszeń nominację otrzymała gra The Beast Inside, stworzona przez Łukasza Smagę. W szerokim świecie nagroda ta nazywana jest „internetowym Oscarem”.

O hobby, które zamieniło się w pracę marzeń i odniesiony sukces zapytałam Łukasza.

Akademia IADAS, która nominuje i wybiera Laureatów Webby Awards, składa się z ekspertów branży internetowej. Zdobycie nagrody to ogromne wyróżnienie. Czy spodziewałeś się takiego sukcesu?

Szczerze, to nie spodziewałem się wygranej. Oczywiście, wiedziałem o konkursie, ponieważ trzeba osobiście zgłosić swój projekt, więc jakaś część mnie liczyła na wygraną, ale wiedząc jak duża jest konkurencja oraz to, że The Beast Inside jest naszą pierwszą grą myślałem, że szanse są małe. Od zgłoszenia do konkursu, aż do momentu ogłoszenia wyników jest to czas kilku miesięcy. Pewnego dnia znajomy napisał do mnie z gratulacjami wygranej, myślałem z początku, że żartuje. Wszyscy w ekipie byliśmy w szoku bo Webby to prestiżowa nagroda. Było to dla nas niezwykle motywujące, ponieważ stworzenie gry to lata pracy, ciągłego myślenia i bycia na pełnych obrotach, a finalnie nigdy nie wiadomo jak gra zostanie odebrana.  Sama nominacja to już ogromne wyróżnienie, a nagroda od jury była potwierdzeniem, że nasz trud, obrany kierunek i to wszystko co tworzyliśmy zostało docenione przez ekspertów z branży.

Czyli The Beast Inside to twoja pierwsza gra?

Tak, The Beast Inside to mój debiut jeśli chodzi o tworzenie gier.  Wcześniej tworzyłem filmy krótkometrażowe do kin 3D oraz na urządzenia do wirtualnej rzeczywistości.  Z czasem, dzięki nabytemu doświadczeniu, poznaniu wielu ludzi z branży zrodził się pomysł stworzenia gry. Technicznie nie było to trudne gdyż tworząc filmy i gry korzysta się w dużej mierze z tych samych programów. Oczywiście podejście jest zupełnie inne – filmy a gry to inne media, inaczej trafia się do ludzi. W filmie musimy zaciekawić widza kadrami, historią, ale to my decydujemy o tym co ktoś zobaczy. W grze tworzymy świat, zapełniamy go mechanikami, historią i regułami, ale to jak ktoś będzie grał nie zależy do końca od nas. Są tutaj różne „triki” jak przykuć uwagę gracza, aby spojrzał w dane miejsce, znalazł przedmiot itp. i to było jednym z wyzwań dla mnie podczas tworzenia pierwszej gry.

The Beast Inside to survival horror, czym zaskakuje gracza?

Przy The Beast Inside chciałem mieć przede wszystkim bardzo dobrą historię. Często jest to zbywane  w grach na dalszy plan kosztem innych rzeczy (np. więcej czasu poświęca się na stworzenie większego  świata), ale jako, że to gra przygodowa to chciałem, aby gracze którzy sięgną po nasz tytuł będą przede wszystkim świetnie bawić się poznając historię. Wzorem dla mnie były takie filmy jak „Piękny umysł” czy „Wyspa tajemnic”. Chciałem, aby widz (czy raczej w tym przypadku gracz) nie wiedział do końca co jest prawdą, a co fikcją. Historia daje nam okruchy informacji, ale to jak gracz zinterpretuje ją ostatecznie to zależy już od niego.

W grze połączyliśmy dwie historie: Adama, kryptoanalityka z czasów Zimnej Wojny oraz Nicolasa, tajemniczego mężczyzny żyjącego w XIX wieku w tym samym domu, do którego wprowadza się Adam. Ich historia z początku wydaje się być niezwiązana – Adam próbuje rozszyfrować tajne wiadomości, natomiast Nicolas chce odnaleźć swojego zaginionego przed laty ojca oskarżonego o morderstwo. Ich historia z czasem zaczyna się zazębiać.
Poza historią chcieliśmy też stworzyć realistyczną grafikę, która zwiększy immersję. W tym celu też skanowaliśmy prawdziwe obiekty po czym wprowadzaliśmy jest do komputera i obrabialiśmy, tak aby można je było wykorzystać w grze.
Cała gra posiada również liczne zagadki logiczne oraz elementy zręcznościowe. Każdy znajdzie więc coś dla siebie, zarówno ciekawą, wciągającą fabułę, jak i przyjemne elementy rozgrywki.

Opowiedz o etapach, jak powstaje taka gra. Skąd pomysł? Ile osób wzięło udział w projekcie? Ile czasu potrzebowałeś na jej stworzenie?

Podobnie jak w filmach, w grach występuje dużo gatunków. Pierwsze i podstawowe pytanie jakie trzeba sobie zadać to jaką grę chcę się stworzyć. W moim przypadku była to gra przygodowa ponieważ jest to najlepszy gatunek, aby przedstawić historię, na której gracz może się skupić.

Następnie co jest poniekąd połączone z gatunkiem, to to co chcemy pokazać, jaką historię opowiedzieć. Na samym początku jest to cała masa różnych pomysłów, idei. Nie da się usiąść do komputera i po prostu tworzyć bez planu. Tutaj spędziliśmy kilka miesięcy nad opracowywaniem samej historii zanim zaczęliśmy działać z grafiką. Były to setki godzin rozmów, przemyśleń i rozrysowywanych zależności między bohaterami i wątkami.

 Kiedy historia jest już wyklarowana wtedy zaczyna się proces przygotowywania do projektu. Wiedząc gdzie dzieje się historia, wiemy jakie potrzebne są modele, z jakiego okresu historycznego. Trzeba zrobić porządny research do każdego elementu: gdzie mieszkali bohaterowi, jak mówili w tamtych czasach, jak wyglądały przedmioty użytku codziennego itp.

Prócz samej wizualnej strony prowadzone są też rozmowy jak zrobić technicznie wiele rzeczy. Wiemy co chcemy uzyskać, ale teraz jak to ma wszystko działać trzeba przenieść na język komputerowy co też wymaga ogromnej ilości pracy.

Następnie, mamy dziedziny takie jak animacje, modele postaci, muzyka, dźwięki, prowadzenie gracza, testowanie, działania społecznościowe i wiele innych. Każda z nich to ogromna ilość pracy potrzebna do wykonania i opisania, tak, aby inni ludzie wiedzieli co mają wykonać.

Oczywiście, nie ma tutaj mowy tylko o spisaniu tego wszystkie i po prostu wysłaniu do ludzi. Ten proces ciągnie się przez cały okres produkcji. Często okazuje się, że to co na papierze wyglądało dobrze, w rzeczywistości już takie fajne nie jest, bywa niezrozumiałe dla gracza lub w toku produkcji okazuje się, że musi zostać zmienione.

Tworzenie gry to bardzo złożony proces, który składa się z wielu dziedzin – trybików, które muszą idealnie chodzić. Jeśli jeden trybik się zatrzyma, to zatrzyma inne i cała machina może stanąć w miejscu, czyli w naszym przypadku produkcja gry. Trzeba mieć ciągle rękę na pulsie.

Przy The Beast Inside pracowało około 50 osób wliczając w to również lektorów i z taką ilością osób musiałem być w stałej komunikacji. Nie zawsze oczywiście było to 50 osób jednocześnie, ale trzeba zawsze prowadzić rozmowy np. być na sesjach z zagranicznymi lektorami z Londynu lub rozmawiać z tłumaczami, którzy przygotowują teksty, a po chwili „przenieść się” na animacje. Całą grę tworzyliśmy przez 3,5 roku.

Grafika pochodzi z gry „The Beast Inside ” studio Illusion Ray

Czy gra w przyszłości trafi na PlayStation 4 oraz Xboksa One?

Planujemy wydać grę na konsolę, ale jest to też złożony proces. Mamy nadzieję, że gracze posiadający konsole będą mogli również cieszyć się naszym tytułem.

Gra powstał w  studio Illusion Ray, której jesteś właścicielem. Czym oprócz gier się zajmujecie?

Na początku były to wirtualne spacery (między innymi stworzyłem  taki spacer po wirtualnym Starym Kostrzynie) oraz wspomniane wcześniej filmy do kin 3D i na wirtualną rzeczywistość. Teraz przestawiliśmy się na tworzenie gier. Jest to proces bardzo pochłaniający zarówno zasoby w ludziach, budżet jak i czas więc jest to tylko jedna dziedzina, którą obecnie się zajmujemy. Często firmy zajmują się produkcją kilku projektów jednocześnie, ale my obecnie zaczynamy się rozwijać w branży growej i skupiamy się na jednym projekcie jednocześnie.

Cofając się w czasie, czy pamiętasz kiedy pojawiły się takie zainteresowania? Myślałeś, że będziesz tworzyć gry komputerowe?

Od dziecka uwielbiałem grać w gry komputerowe. Z czasem hobby grania przerodziło się w chęć stworzenia samemu prostej gierki, miałem wtedy jakieś 12-13 lat. Zacząłem interesować się grafiką komputerową, z którą mam do czynienia, aż po dziś dzień. Później pracowałem dla Tomka Bagińskiego (nominowanego do Oscara za film Katedra) i wiele lat pracowałem jako grafik 3D dla firmy Platige Image. Mając doświadczenie przy tworzeniu filmów oraz zamiłowanie do gier komputerowych, chciałem połączyć te dwie pasje i stworzyć coś samemu.

Pomimo, że zacząłem przygodę z grami w młodym wieku to nie myślałem wtedy, że tym będę zajmował się w przyszłości. Był to efekt mojej wewnętrznej ewolucji. Zawsze miałem styczność z komputerami, zarówno hobbystycznie jaki zawodowo. Na szczęście, przy tworzeniu grafiki 3D, jak i gier korzysta się z tych samych technologii więc miałem już wiedzę techniczną. Dodatkowo, nabyłem też sporo doświadczenia w pracy z ludźmi oraz zawodowo  nadarzyła się  możliwość stworzenia gry komputerowej.

Czy już masz pomysły na kolejne projekty?

Pomysłów na kolejne projekty mam całą masę. Zarówno przygodowe historie, jak i horrory. Obecnie pracujemy nad nowym tytułem,  którego jeszcze nie mogę zdradzić, ale wszystkich zainteresowanych odsyłam na nasz fanpage na Facebooku po więcej informacji, które wkrótce się pojawią!

Łukasz Smaga urodził się w 1987 r. w Łodzi, ale od dzieciństwa mieszka w Dębnie. Ukończył Szkołę Podstawową nr 3, Gimnazjum Publiczne im. Arkadego Fiedlera oraz  liceum w Zespole Szkół Stowarzyszenia Oświatowego im. Ignacego Łukasiewicza w Dębnie. Studiował na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, którą porzucił dla pracy nad filmami animowanymi. W 2009 r. założył studio Illusion Ray, które zajmowało się tworzeniem grafiki 3D oraz filmów animowanych.  Obecnie studio skupia się na tworzeniu gier komputerowych. W 2019 r. ukazała się debiutancka gra od Illusion Ray The Beast Inside, która wygrała nagrodę  specjalną PIXEL AWARDS, nominację do nagrody Webby w dziedzinie Gra Przygodowa oraz nagrodę Webby w dziedzinie Najlepsze Efekty Wizualne.

Łukasz Smaga, burmistrz Grzegorz Kulbicki i przewodniczący Rady Marcin Krzysiak