Nie milkną echa zatrudnienia radnej Ewy De La Torre w gminnej jednostce. Wbrew wcześniej podawanym przez nas informacjom, sama zainteresowana nie głosowała za utworzeniem CUW, w którym teraz będzie pracowała. Szokować natomiast mogą słowa burmistrza, który skomentował fakt zatrudnienia popierającej go radnej.

 

Wciąż trwa dyskusja dotycząca angażu Ewy De La Torre, radnej gryfińskiej w strukturach gminy. Przypomnijmy, niedawno wygrała ona konkurs na stanowisko wicedyrektora gminnej jednostki o nazwie Centrum Usług Wspólnych.

- Nie głosowałam za powołaniem tej jednostki – mówi Ewa De La Torre.

I rzeczywiście, wbrew wcześniej podanym przez nas informacjom, radna była nieobecna 25 maja podczas obrad rady miejskiej w Gryfinie, to tego dnia radni głosowali za utworzeniem tej jednostki. Ewa De LA Torre nie brała również udziału w posiedzeniu komisji Budżetu, Finansów, Rolnictwa i Aktywności Gospodarczej, która opiniowała projekt uchwały. Za podanie nieprawdziwej informacji przepraszamy.

Wciąż jednak pojawiają się zarzuty co do etyki w zakresie ogłoszonego i rozstrzygniętego konkursu na wicedyrektora CUW. Nieoficjalnie mówi się nawet, że zastępca dyrektora w takiej jednostce nie jest potrzebny i stworzenie takiego etatu to decyzja polityczna. Zapytany o zatrudnienie Ewy De La Torre burmistrz Mieczysław Sawaryn w rozmowie telefonicznej powiedział nam:

- Burmistrz ma prawo zatrudniać kogo chce.

Ewa De La Torre z kolei uważa, że decyzje o zatrudnianiu należą do władz i nie powinno się z nimi dyskutować.

- Burmistrz ma prawo decydować o tym, kogo zatrudnia, a w urzędzie powinni pracować ludzie wykształceni i wykwalifikowani, to odpowiedzialna praca – tłumaczy. – Nawet kiedy poprzedni burmistrz, do którego miałam wiele zastrzeżeń, podejmował decyzje personalne, to ich nie krytykowałam. Burmistrz musi ufać osobom, które angażuje – dodaje.

Przypomnijmy, nie jest to pierwsza sytuacja związana z zatrudnianiem urzędników, która budzi kontrowersje. Między innymi z tego powodu w Gryfinie grupa mieszkańców zbiera podpisy dążąc do ogłoszenia referendum w sprawie odwołania burmistrza i rady miejskiej. Wśród zarzutów pojawia się hasło nepotyzmu.