Nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w związku z czym auto wypadło z drogi i dachowało. Do wypadku doszło pod koniec lipca br. między Chojną a Graniczną. Jedna z pasażerek z urazem głowy, a druga z urazem kręgosłupa trafiły do szpitala, natomiast kierowca nakłaniając do składania fałszywych zeznać trafił do aresztu.


- Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Gryfinie, Sąd Rejonowy w Gryfinie zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 2 miesięcy wobec mężczyzny podejrzanego m. in. o to, że w dniu 27 lipca 2018 r. na drodze pomiędzy miejscowościami Chojna i Graniczna, kierując samochodem osobowym marki Fiat, spowodował wypadek drogowy umyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - mówi Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że podejrzany w godzinach wieczornych 27 lipca 2018 r. kierował samochodem osobowym marki Fiat. Wraz z nim jechały dwie pasażerki. W pewnym momencie na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami Chojna i Graniczna podejrzany jadąc z prędkością niedostosowaną do warunków, stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi, a następnie dachował. W wyniku wypadku jedna z kobiet doznała m. in. urazu głowy ze wstrząśnieniem mózgu, zaś druga pokrzywdzona doznała m. in. urazu kręgosłupa. Bezpośrednio po zdarzeniu kierujący opuścił pojazd i uciekł z miejsca wypadku.

Jak wyjaśnia prokurator Biranowska-Sochalska, w toku postępowania ustalono, że sprawca nakłaniał inną ustaloną osobę do złożenia w tej sprawie fałszywych zeznań na okoliczność kierowania przez niego pojazdem w chwili wypadku. 

Sprawca wypadku został zatrzymany, a następnie na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany na najbliższe 2 miesiące.

Za zarzucane podejrzanym przestępstwo spowodowania nieumyślnego wypadku w ruchu grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, zaś za nakłanianie do złożenia fałszywych zeznań kara pozbawienia wolności do lat 8.