Założył profil na jednym z portali modelingowych nie przypuszczając, że zostanie zauważony i zakwalifikuje się do międzynarodowego konkursu piękności dla mężczyzn. Tegoroczna edycja prestiżowego plebiscytu Manhunt International odbędzie się w stolicy Tajlandii, Bangkoku.


Manhunt International to międzynarodowy konkurs piękności dla mężczyzn rozgrywany od 1993 roku. Co roku w walce o tytuł Manhunt International walczy ponad 50 kandydatów z różnych stron świata. Polskim delegatem tegorocznej edycji konkursu jest pochodzący z niewielkiej miejscowości pod Dębnem, Piotr Żyjewski.

- Miałem profil na jednym z portali modelingowych i właśnie tam mnie zauważono i zaproponowano kandydaturę w polskiej edycji konkursu - mówi Piotr Żyjewski. - W momencie przekazania do wiadomości publicznej informacji, że tytuł Manhunt Poland 2017 przypadł właśnie mnie, moje dokumenty jednocześnie wysłano organizatorowi międzynarodowemu i on niemal natychmiast upublicznił moją osobę jako uczestnika konkursu Manhunt International - dodaje.

Piotr Żyjewski ma 25 lat i urodził się w Dębnie. Ukończył Akademię Sztuki w Szczecinie na specjalności dyrygentura i edukacja muzyczna. Jak podkreśla to właśnie muzyka jest jego największą z pasji.

- Modeling jest dla mnie tylko dodatkowym zajęciem, rozwijam się głównie jako muzyk - zdradza Piotr.

Obecnie 25-latek mieszka w Warszawie i jest w trakcie komponowania swoich autorskich piosenek oraz przygotowywania solowej płyty.

Mimo, że modeling nie jest głównym celem w życiu młodego artysty, Piotra nie lekceważy danej mu szansy i skrupulatnie przygotowuje się do udziału w konkursie. Jak zaznacza, przygotowanie do konkursu to nie tylko spakowanie walizki.

- Wiadomo, że jedzie się na konkurs, żeby odnieść sukces. Gdyby miało się jechać z nastawieniem, że będzie to tylko fajny pobyt, to chyba nie miałoby to sensu - wyjaśnia. 

Piotr w rozmowie z nami podkreśla, że chciałby wygrać, ale czy będzie mu to dane, tego nie wie.

-  Mój szef Jarek powtarza mi radę, bym przygotował się jak najlepiej potrafię, bo wtedy bez względu na wynik będę miał dobry wizerunek i świadomość powrotu z podniesioną głową, że zrobiłem co mogłem dla siebie, kraju i Różańska, z którego pochodzę.