Jednym z zadań powiatów jest prowadzenie biura rzeczy znalezionych. Jeśli właściciel zagubionego przedmiotu się nie znajdzie, to właścicielem staje się powiat. Sprawdzamy, co najczęściej gubią mieszkańcy regionu. Okazuje się, że nie zawsze są to małe rzeczy... wręcz przeciwnie.

Co gubią mieszkańcy regionu? Sprawdzamy listy przedmiotów w biurach rzeczy znalezionych powiatu myśliborskiego, pyrzyckiego i gryfińskiego. Okazuje się, że do biura najczęściej trafiają rowery. W samym powiecie gryfińskim w latach 2013-2016 znaleziono 15 rowerów. Do tego dochodzi kilka telefonów, jedna butla gazowa z wężem, dwie lornetki czy też maszynka do golenia.
Podobnie jest w powiecie myśliborskim, tam również rowery to często odnajdywana rzecz. Obecnie urząd poszukuje dodatkowo właściciela m.in. walizki z dwiema torbami sportowymi, roweru górskiego z napisem PROXIMO, dwóch telefonów czy też portfela wraz z zawartością.
Równie ciekawa lista rzeczy znalezionych jest w powiecie pyrzyckim, tam urzędnicy szukają właściciela 200 kilogramów złomu, 15 rowerów i dodatkowo jednej ramy rowerowej, lamp samochodowych, kluczy a nawet wspornika do przyczepki samochodowej.
W przypadkach, gdy rzecz znaleziona nie zostanie odebrana przez osobę uprawnioną, jak również nie została odebrana przez znalazcę, właścicielem zagubionego przedmiotu staje się powiat.
Jak mówi Agnieszka Turek z Wydziału Organizacji i Informacji powiatu gryfińskiego, nie zawsze właścicieli udaje się ustalić.
- Często się zdarza, że te przedmioty nie są odbierane – tłumaczy. - Wówczas to starosta podejmuje decyzję, co zrobić z taką rzeczą. Czy wystawić ją na licytację, czy przekazać do jednostki podległej powiatowi, jak choćby do np. domu dziecka – dodaje.