Czego nie wolno robić na balkonie? Okazuje się, że bardzo wielu rzeczy - bo choć polskie prawo nie reguluje tych kwestii specjalnymi przepisami, różne artykuły Kodeksu cywilnego i Kodeksu wykroczeń interpretuje się tak, by miały zastosowanie w sąsiedzkich sporach "o balkon". A czego nie regulują artykuły, często precyzują spółdzielnie w swoich regulaminach. Oto siedem rzeczy, których robienie na balkonie zagwarantuje Wam przynajmniej grzywnę.  



- Opalanie się bez skrępowania, a także pojawianie się na balkonie nago może być zabronione regulaminem wspólnoty. Za uprawianie seksu na balkonie w większości przypadków grozi kara grzywny - balkonu dotyczy bowiem artykuł 140 KW: "Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany".



- W krajach europejskich coraz powszechniejszy jest zakaz wieszania prania na balkonie, uzasadniany względami estetycznymi. Kara za taki wykroczenie może wynieść nawet 100 euro. W Polsce takie odgórne ograniczenie nie istnieje, choć wiele wspólnot zabrania wieszania "zbyt mokrego" prania. Decyduje tu nie walor estetyczny, a art. 75. § 1 KW: "Kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany".



- Trzepanie dywanów na balkonie również podpada pod art. 75. § 1 KW, tj. "Kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany". Wiele wspólnot zakazuje trzepania swoimi wewnętrznymi regulaminami.



- Za grillowanie na balkonie administracja budynku może wezwać policję. Kwestię reguluje art. 82 § 1 KW, który wskazuje, że niewłaściwe użytkowanie grilla, które skutkuje powstaniem zagrożenia pożarowego podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany. Jedyne wyjście? Grill elektryczny.



- Jeśli imprezowicze "krzykiem, hałasem lub innym wybrykiem" zakłócają "spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny" albo wybrykiem wywołują "zgorszenie w miejscu publicznym" muszą liczyć się z sankcjami z art. 51 § 1 KW. Jeśli czynu tego dokonają "będąc pod wpływem alkoholu", naruszają art. 51 § 2 KW.



- W rozumieniu Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych balkony i klatki schodowe nie są przestrzenią wolną od dymu tytoniowego. Z drugiej strony, obowiązuje tu artykuł 144 KC: "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.". Formalnie takie zakłócenia i uciążliwości określa się mianem immisji. Eksperci przekonują, że palenie papierosów na balkonie jest rodzajem immisji pośredniej, który umożliwia dochodzenie praw przed sądem przez osobę, która czuje się poszkodowana.



- Wyrzucając śmieci przez balkon nie tylko zanieczyszczamy środowisko, ale również posesje sąsiadów. Za wyrzucanie śmieci przez okna i balkon można być ukaranym mandatem w wysokości 200 zł. Kara za zanieczyszczenie publicznego terenu wynosi już 500 zł. W rzeczywistości przepis ten jest bardzo trudny w egzekwowaniu, bo winnego trzeba niemalże dosłownie złapać za rękę, aby udowodnić wykroczenie.