Przy jednej z najważniejszych ulic i parku stoją nieruchomości, z których sypie się tynk. Nie są wizytówką miejscowości, choć można byłoby je dobrze zagospodarować. Jeden z budynków to kamienica, która mimo zniszczenia, wciąż zachwyca.


Trzy budynki w centrum Widuchowej, w tym jeden zabytkowy. Najbardziej urzeka kamienica przy ulicy Grunwaldzkiej, wciąż widać na fasadzie budynku przedwojenne zdobienia. Niestety budynek popada w ruinę, choć mogłyby być wizytówką miejscowości. Znajduje się w centrum Widuchowej, mógłby pełnić funkcje restauracyjne, hotelowe, czy być np. Domem Kultury. Tymczasem niewiele się dzieje w kwestii remontu nieruchomości.

Tuż obok, również przy ulicy Grunwaldzkiej, znajdują się dwa kolejne budynki. Nie są zabytkami, ale również stoją puste, choć mogłyby zostać zagospodarowane. Z nich sypie się tynk, dla przechodniów szczególnie jeden z tych obiektów, może być wręcz niebezpieczny.

- Niestety nie mamy wpływu na zagospodarowanie tych budynków – tłumaczy sekretarz gminy, Andrzej Stachura.

Potwierdza to wójt Widuchowej, Anna Kusy-Kłos. Wyjaśnia, że nieruchomości mają prywatnych właścicieli i nie można ich zmusić do tego, by obiekty wyremontowali i zagospodarowali.

- Monitorujemy stan tych budynków ze względu na bezpieczeństwo – mówi. – Szczególnie w jednym przypadku, wysyłaliśmy pisma do właściciela, by zabezpieczył budynek ze względu na odpadający tynk. Mieszkańcy Widuchowej skarżyli się, że budynek stwarza zagrożenie. Prosimy też o uprzątnięcie terenu wokół budowli, to wszystko, co można w tej sytuacji zrobić – dodaje wójt.

Mieszkańcy Widuchowej z kolei wspominają lata świetności budynków. Niegdyś należały do miejscowego GS-u. W jednym z tych budynków znajdował się bar-restauracja.