Dzisiaj rano Sąd Rejonowy w Chojnie po przeprowadzeniu postępowania dowodowego wydał wyrok i uznał byłego Burmistrza gminy Cedynia Adama Z. za winnego zarzucanych mu czynów zabronionych prawem.




Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny oraz pokrycie kosztów sądowych.

Po przegranej drugiej turze wyborów samorządowych w 2014 r. na burmistrza- Adam Z. został oskarżony o to, że podczas trwania kampanii na materiałach wyborczych zachęcających do głosowania na jego osobę, nie zamieścił napisu z numerem oraz nazwą Komitetu Wyborczego, z którego startował.

Wtedy do oskarżonego zgłosili się przedsiębiorcy z Chojny
W trakcie rozprawy oskarżony wyjaśniał, że przed drugą turą wyborów chciał zrezygnować ze swojej kandydatury ze względu na zły stan zdrowia. Wtedy do oskarżonego zgłosili się przedsiębiorcy z Chojny prowadzący wówczas swoje interesy w Osinowie Dolnym na działce gminnej, proponując podczas rozmowy, w jednym z pomieszczeń Urzędu Miejskiego w Cedyni, że poprowadzą jego kampanię wyborczą, na co oskarżony zgodził się i jak zaznaczył podczas przesłuchania wskazał, że wszystko ma się odbyć zgodnie z prawem.

Nie jest w stanie powiedzieć
Jeden z przesłuchiwanych świadków oświadczył, że nie jest w stanie powiedzieć, czy na banerze emitującym kandydaturę Adama Z. było oznaczenie Komitetu Wyborczego. Powiedział również, że nawet nie pamięta hasła wyborczego, pod którym oskarżony startował w wyborach.

Kolejny ze świadków oświadczył,
że przed drugą turą wyborów wraz z ze swoim kolegą w interesach, nie mieli kontaktu z Komitetem Wyborczym oskarżonego, a sami też nie zawiązali takiego Komitetu. Zgodnie z przepisami ordynacji wyborczej całą odpowiedzialność w takiej sytuacji za postawione oskarżonemu zarzuty ponosi on sam.

Adwokat Adama Z. w trakcie mowy końcowej prosił Sąd o uniewinnienie swojego Klienta, argumentując to tym, że autor wniosku oskarżenia nie przemyślał celowości składanego pisma. - „ Nie wiem kto nie umieścił oznaczeń Komitetu Wyborczego, skoro w pierwszej turze one widniały na materiałach wyborczych mojego Klienta. (…) Nie było zamiarem Adama Z. aby ktoś wywieszał co chce, bez oznaczeń komitetu wyborczego.”

Sąd jednak uznał Adama Z. za winnego zarzucanych mu czynów
Po długiej przemowie obrońcy Sąd jednak uznał Adama Z. za winnego zarzucanych mu czynów. Oskarżony ma prawo w ciągu 14 dni od ogłoszenia wyroku złożyć apelację do Sądu Okręgowego w Wyrok w wyżej opisanej sprawie nie jest prawomocny.


KOMENTARZ

Wiele nieprawidłowości na terenie gminy Cedynia
W ostatnich wyborach samorządowych 2014 roku na terenie gminy Cedynia działo się wiele nieprawidłowości. Były nieczyste zagrania, nie podpisane ulotki oczerniające kontrkandydatów, kłamliwe artykuły w Kurierze i angażowanie sprzętu urzędu w kampanię wyborczą. Wydawano gminną gazetkę z pochwałami urzędującego gospodarza gminy.

Zawsze ten sam adwokat
We wszystkich sprawach Adama Z. i związanych z nim osób, jako pełnomocnik występuje ten sam adwokat, który był poprzednio radcą prawnym urzędu. Znany był z ciętego pióra, pisał różne pisma i donosy na innych mieszkańców, którzy mieli odwagę mieć inne zdanie od Adama Z. 

W urzędzie ksero „grzało się” od materiałów wyborczych

Publiczną tajemnicą jest fakt, że w urzędzie ksero „grzało się” od materiałów wyborczych, a była dyrektor domu kultury wykorzystywała każdą sytuację do promocji urzędującego burmistrza (podczas meczu Czcibora we wrześniu 2014 roku Małgorzata K. zaczęła komentować rozgrywki w skandaliczny sposób, aż sędzia zmuszony był przerwać mecz- były informacje o tym na lokalnych portalach internetowych ).
Dochodziło do dziwnych sytuacji, gdzie jedna z kandydatek na radną popierających swojego kandydata wchodziła na piętro do urzędu na naradę, a następnie ze swoją przyjaciółką obchodziły domy i namawiały do głosowania na Adama Z.

Za alkohol
Jeden z mieszkańców zgłosił próbę przekupstwa przez te panie w zamian za oferowany alkohol przy głosowaniu na ich kandydata, sprawa trafiła na policję, do prokuratury i…. została umorzona.

Oburzeni wyborcy udokumentowali ten fakt i zgłosili na policję
W II turze wyborów na burmistrza doszło do złamania prawa i ukazało się na terenie gminy mnóstwo banerów, ulotek Adama Z. bez nazwy jego komitetu wyborczego, co w domyśle dawało podstawy do domniemania, że materiały wyborcze były drukowane poza wszelką kontrolą i w ilościach większych od obowiązujących limitów. Oburzeni wyborcy udokumentowali ten fakt i zgłosili na policję. Po prawie 18 miesiącach Adam Z. został uznany za winnego zarzucanego mu czynu zabronionego i skazany na karę grzywny.