Po tym, jak gruchnęły nieoficjalne informacje o wypowiadaniu umów przez PUK, jak również ewentualnym zamiarze sprzedaży części gminnej spółki, pojawiły się różne komunikaty. Miały one zaprzeczyć medialnym doniesieniom, tymczasem zasiały jeszcze większy ferment.


Wątpliwości co do kondycji finansowej gryfińskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych są coraz większe. Miesiąc temu, podczas obrad rady miejskiej burmistrz Mieczysław Sawaryn nie ukrywał, że spółka ma problemy:
- W ostatnim czasie w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych posypał się sprzęt sprzątający, za miesiąc na sesji prawdopodobnie 29 czerwca ta sytuacja zostanie państwu przedstawiona. Dzisiaj tylko sygnalizuję, że stoimy przed poważnymi problemami związanymi z koniecznością dokapitalizowania tego przedsiębiorstwa w wyniku wcześniejszej polityki związanej z zadłużeniem go ponad miarę.

Zupełnie innego zdania jest prezes PUK, Zbigniew Stypa, który na stronie internetowej spółki wydał oświadczenie, w którym czytamy:
- Nie ma żadnych podstaw finansowych, ani organizacyjnych do tego typu spekulacji. Kondycja finansowa Spółki jest na tyle dobra, że wszelkie rozważania o jej upadłości mają jedynie na celu wzbudzenie niepokoju i niepotrzebnych emocji wśród pracowników i społeczności gminy Gryfino.

Co ciekawe, wcześniej nikt o upadku spółki nie mówił, a jedynie o ewentualnej sprzedaży części PUK-u. Zbigniew Stypa zaprzecza jednak, jakoby do tego rodzaju operacji miało dojść.
Widać też rozbieżność w pojmowaniu kondycji spółki, władze gminnej spółki o PUK-u mówią negatywnie, prezes z kolei zapewnia, że w firmie wszystko działa tak, jak powinno.

Jak się okazuje, przy rocznym sprawozdaniu za poprzedni okres rozliczeniowy biegła badająca finanse PUK-u nie stwierdziła żadnych problemów, nie stwierdziła żadnych ewentualnych zagrożeń upadłością spółki czy też problemów finansowych. Więc jeśli istnieją problemy, o jakich burmistrz wspomniał miesiąc temu na sesji, to mogą one być wynikiem złego zarządzania przez obecne władze spółki. Z każdą jednak kolejną wypowiedzą ze strony zarówno władz gminy, jak i gminnej spółki, niepewność kadry o przyszłość firmy jest… coraz większa.

Czytaj także:
PUK wypowiada umowy. Sytuacja coraz bardziej niepokoi.
W PUK-u będą zwolnienia? Pracownicy się boją.