Osłabieni kadrowo, grający w strugach deszczu, a mimo to wiąż mocni i skuteczni. Morzycko w swoim składzie miało Dmytro Donosa i ograło wicelidera. Na dwie kolejki przed końcem sezonu nasza drużyna jest już niemal pewna zajęcia pierwszego miejsca w wojewódzkiej okręgówce. Tylko kataklizm mógłby odebrać morynianom IV ligę!

 

To był mecz o ogromną stawkę, już przed jego rozpoczęciem było wiadomo, że zwycięzca praktycznie zapewni sobie awans do IV ligi. W przypadku remisu losy przyszłego sezonu będą się ważyły do ostatniej kolejki ligi. Intermarche-Rega Trzebiatów, wicelider podejmowała dzisiaj lidera wojewódzkiej okręgówki, Morzycko Moryń.

Już od pierwszych minut na boisku była zaciekła walka.

- Nasi przeciwnicy grają ostro, jest dużo fauli – mówił już po pierwszym kwadransie prezes Morzycka, Radosław Janicki.

W składzie teamu z Morynia zabrakło kapitana, Macieja Ropiejki, nie mógł zagrać w tym arcyważnym meczu z powodu czerwonej kartki otrzymanej tydzień temu w pojedynku ze Stalą Szczecin. Mimo tego osłabienia, drużyna z naszego regionu nie ograniczała się tylko do obrony. Zagrała odważnie i w 38 minucie spotkania po ładnej akcji do bramki gości trafił Dmytro Donos, do szatni Morzycko schodziło z jednobramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron gospodarze rzucili się do bardziej zdecydowanego ataku. Ich próby szybko dały efekt, w 50 minucie padła wyrównująca bramka. Piłkarze Regi chcieli pójść za ciosem, zaatakowali z jeszcze większą werwą i... zamiast strzelić, to stracili bramkę. Po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłkarz z Trzebiatowa uderzył łokciem w twarz zawodnika naszej drużyny. Sędzia podyktował jedenastkę, a karnego na bramkę zamienił Radosław Stasiak.

Gospodarze nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po utracie tego gola, a Morzycko znów ukąsiło. W 64 minucie meczu ponownie na listę strzelców wpisał się Dmytro Donos. Rega chciała atakować, chciała odrabiać straty, ale z każdą minutą w grze gospodarzy było widać więcej chaosu, z kolei Morzycko grało coraz pewniej i oczekiwało ostatniego gwizdka. W 82 minucie spotkania ta taktyka jednak dała negatywny efekt, gospodarze strzelili drugą bramkę zrobiło się 2:3. Zanosiło się na nerwową końcówkę, ale wtedy... znów do piłki dopadł Dmytro Donos. Ukrainiec strzelił trzecią bramkę w meczu pieczętując pewną wygraną Morzycka!

Intermarche-Rega Trzebiatów -  Morzycko Moryń 2:4.

Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Morzycko ma 5 punktów przewagi nad drugą Regą i trzecim Chemikiem Police. Wystarczy, że zdobędzie jeszcze jeden punkt (lub punkty w ostatnich kolejkach stracą główni rywale), a awans do IV ligi stanie się faktem. Morzycko za tydzień podejmie Mierzyniankę Mierzyn, za dwa tygodnie w meczu kończącym rozgrywki zmierzy się na wyjeździe z Wybrzeżem w Rewalu.