Karol Bedorf, mistrz wagi ciężkiej federacji KSW, jest nie tylko wzorem dla młodych zawodników MMA, ale także dla każdego z nas. Szczeciński berserker był świadkiem wypadku. Jako jeden z nielicznych zatrzymał się i natychmiast udzielił pomocy poszkodowanym.


Ta znieczulica była najgorsza.

We wtorek Karol Bedorf na autostradzie A1, 40 km przed Gdańskiem, zauważył człowieka wysiadającego przez tylną szybę z uszkodzonego auta. Okazało się, że doszło do groźnego wypadku, a w samochodzie został unieruchomiony kierowca. Szczecinianin nie zastanawiał się długo i natychmiast zatrzymał się by udzielić pomocy. - To było zdaje się na 47 kilometrze od Gdańska, zrobił się korek i na początku nie wiedziałem, co jest tego przyczyną - opowiada zawodnik mieszanych sztuk walki. - Auta po prostu omijały wypadek i jechały dalej. Gdy ja przejeżdżałem od razu zauważyłem mężczyznę, który próbuje wydostać się z pojazdu i woła o pomoc. Zatrzymałem się i zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by pomóc. Gorzej, że tylko może ze trzy samochody na sto zatrzymały się, by także udzielić pomocy. Ta znieczulica była najgorsza. Dobrze, że dość szybko pojawili się strażacy i pomogli wyciągnąć poszkodowanego z samochodu. Cała sytuację Karol Bedorf opisał bardzo szczegółowo na Facebooku.