Mecz Błękitu Pniewo z Arkonią był co najmniej nieudany. Fatalna postawa defensywy naszej drużyny nie pozostawiła złudzeń. Sześć straconych bramek i dotkliwa porażka.

 

W 25 kolejce spotkań ligi okręgowej Błękit Pniewo zagrał na wyjeździe z Arkonią Szczecin. Drużyna prowadzona przez Arkadiusza Durmy zagrała fatalny mecz. Piłkarze z Pniewa starali się dorównać rywalom, ale popełniali w obronie masę błędów, w środku pola notorycznie pozwalali sobie odbierać piłkę. Efektem były groźne sytuacje strzeleckie, jakie wypracowywali sobie gospodarze pojedynku i je wykorzystywali. Już do przerwy Arkonia prowadziła 4:0.

W drugiej odsłonie pojedynku gra niespecjalne się zmieniła. Już w 46 minucie padła piąta bramka dla szczecińskiego teamu. Błękit, nie mając wiele do stracenia, odważniej zagrał w ataku i ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, strzelił dwie bramki. Najpierw do bramki rywali trafił Marcin Nikitiński, potem Tomasz Dobrowolski. Ten drugi zaliczył prawdziwe wejście smoka, wszedł na boisko w 59 minucie a już w 60 minucie meczu wpisał się na listę strzelców.

Niestety na więcej już nie było stać piłkarzy Błękitu, w końcówce Arkonia strzeliła po raz kolejny (z rzutu karnego) i ostatecznie mecz zakończył się wygraną szczecińskiego zespołu 6:2.