Jutro zawiąże się komitet inicjatywy ustawodawczej w sprawie wprowadzenia w Polsce zakazu handlu w niedzielę. W jego skład wejdą przedstawiciele NSZZ „Solidarność” oraz organizacji zrzeszających drobnych kupców.

Jak podaje money.pl, projekt przygotowany przez „Solidarność” zakłada, że zakaz handlu w niedziele ma dotyczyć wszystkich sklepów - i dużych, i małych. Ale będą też wyjątki od tej reguły. Pierwszy pozwoli na otwieranie najmniejszych placówek handlowych.


Ale tylko wtedy, gdy za ladą stanie właściciel sklepu prowadzonego jako jednoosobową działalność gospodarczą. Nie będzie wolno zatrudniać w niedzielę nikogo do pomocy, co dziś jest skutecznym sposobem na ominięcie zakazu obowiązującego w największe święta. Drugi wyjątek dotyczy placówek handlowych o ściśle określonym charakterze. Otwarte będą więc kwiaciarnie, apteki, sklepy w strefach wolnocłowych i hotelach. Dotyczy to również sklepów z pamiątkami i dewocjonaliami, ale tylko takich, dla których sprzedaż tego asortymentu daje co najmniej 30 proc. obrotów.


Związkowcy dopuszczają też handel na stacjach benzynowych, ale tylko takich, których powierzchnia nie przekracza 150 metrów kwadratowych (to ma zapobiec otwieraniu małych sklepów przy dystrybutorach z paliwem). Otwarte będą restauracje, bary i kina. Jak twierdzi money.pl, w projekcie nie ma zakazu dla pracy w niedzielę w centrach dystrybucyjnych i sklepach internetowych.


Ale pracownicy magazynów będą musieli się pisemnie zgodzić na prace w niedzielę, a do tego ma im przysługiwać podwójna stawka wynagrodzenia. Jeśli jutro zawiąże się komitet w sprawie takiej inicjatywy ustawodawczej, w pierwszej kolejności musi zebrać tysiąc podpisów, by przedstawić inicjatywę marszałkowi Sejmu. Potem przyjdzie czas na zebranie 100 tys. podpisów od osób popierających zakaz. Solidarność chce je mieć jeszcze przed wakacjami.


Już raz w Sejmie był obywatelski projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę, ale w 2014 r. został odrzucony przez koalicje PO-PSL. Wszystko wskazuje na to, że obecny parlament nie zrobi tego samego.