Kontrowersyjna ustawa, która może doprowadzić do podwyżki paliw sprawi, że wszyscy to odczujemy. Nawet ci, którzy samochodów nie mają zapłacą daninę – tak twierdzą lokalni przedsiębiorcy z okolic Choszczna oraz Gryfina.


Ustawa o Funduszu Dróg Samorządowych, która wprowadza opłatę drogową w wysokości 20 groszy za litr benzyny i oleju napędowego, z założenia ma pomóc w budowie dróg samorządom. Według wielu przedsiębiorców, taka opłata sprawi, że więcej zapłacą nie tylko właściciele pojazdów.

- Statystyki mówią, że przeciętny Polak zapłaci około 350 złotych więcej za paliwo w ciągu roku, ja jednak dojeżdżam do Szczecina do pracy każdego dnia, zapłacę o wiele więcej niż ten statystyczny Polak – komentuje mieszkaniec Gryfina.

My z kolei pytamy lokalnych przedsiębiorców, czy dodatkowa opłata w paliwie będzie miała znaczenie dla świadczonych przez nich usług. Pan Łukasz, który prowadzi firmę drzewiarską w Drawie twierdzi, że cena drewna będzie wyższa, ponieważ droższy będzie transport tego surowca. Droższe drewno, to i droższy produkt finalny, taki jak ławki, wiaty, etc.

- Nie można zapominać tu o innych dodatkowych kosztach. I tak ZUS już rujnuje małe przedsiębiorstwa. Młody przedsiębiorca płaci najpierw na ten haracz, potem podatek, opłaty za dzierżawę... Ja chyba spasuję, trzeba uciekać z kraju, w którym nauczyciel zarabia mniej niż osoba zbierająca kukurydzę w Niemczech – komentuje.

Tak mocnych słów nie używa właściciel podgryfińksiej piekarni, nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem, przyznaje jednak, że nawet te dodatkowe 20 groszy w paliwie może wywołać zawirowania cen. Także w związku z podwyższonymi kosztami transportu.

- Może nie od razu, ale wcześniej czy później piekarnie będą musiały wyrównać swoje ewentualne straty. Bułki, chleby… wszystko podrożeje. Nieznacznie, ale jednak. Jeśli dodać do tego kupowanie innych produktów, to wszyscy to odczujemy. A w budowę nowoczesnych dróg na wsiach jakoś nie wierzę – mówi.

Bardziej ostrożna jest pani Maryla, która prowadzi w Choszcznie sklep z asortymentem dla dzieci.
- Trudno teraz ocenić, czy te podwyżki będą, ale ja ich nie wykluczam. Czas pokaże – mówi.