Jutro wielkie derby: Morzycko Moryń kontra Odra Chojna. Na murawie będą rywalizowali, ale poza boiskiem zachowali się jak przyjaciele. Piękny gest dwóch drużyn.


Już jutro kolejne spotkanie w wojewódzkiej okręgówce, Morzycko zagra z Odrą Chojna. Obie drużyny mają coś do udowodniania i obie to spotkanie chcą wygrać. Morzycko walczy o awans, ale jest zmęczone rywalizacją w Pucharze Polski. Odra z kolei na wiosnę gra wybornie (tydzień temu rozgromiła Stal Szczecin 7:1), a to sprawia, że możemy być świadkami niezwykle ciekawego widowiska.
Początek meczu jutro o godzinie 17:00, będziemy to spotkanie transmitować dla Państwa na żywo na łamach naszego portalu www.ono24.info

Podczas jutrzejszego spotkania będą zbierane pieniądze na rehabilitację 17-letniego piłkarza Morzycka, Jacka Pohoreckiego, który kilka dni temu przeszedł skomplikowany zabieg rekonstrukcji więzadeł krzyżowych i teraz potrzebuje środków na rehabilitację. Tylko ona może mu pomóc wrócić na boisko.

Czytaj także: Czy zagra jeszcze w piłkę? Koszmar Jacka. Pomóc może każdy.

W akcję włączyli się nie tylko piłkarze i działacze z Morynia, ale również przeciwna drużyna, Odra Chojna.

- Jacka uczę wychowania fizycznego, a Marek Łągiewczyk jest jego wychowawcą. Jacek to fajny i sympatyczny chłopak, dlatego chcemy mu pomóc – mówi Grzegorz Michasiuk, trener Odry Chojna.

Marek Łągiewczyk na co dzień nauczyciel, w Odrze Chojna gra jako napastnik. Jest jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy tej drużyny. On już pomógł Jackowi: z własnej kieszeni zapłacił za 10 spotkań młodego piłkarza z rehabilitantem.

- To niezwykły gest, pokazuje, że na boisku jesteśmy przeciwnikami, ale poza nim potrafimy się solidaryzować – mówi Radosław Janicki, prezes Morzycka. – Dziesięć sesji z rehabilitantem to koszt około sześciuset złotych – dodaje.

Przyznaje, że do klubu zgłosiło się kilka innych osób, które chcą wesprzeć leczenie Jacka finansowo. Jutro podczas meczu kibice także będą mogli pomóc, do specjalnie przygotowanej puszki będą zbierane środki na rehabilitację młodego piłkarza z Morynia.

Tymczasem na boisku będzie prawdziwa wojna:

- Wierzę w swoją drużynę, znam jej siłę i potencjał. Oczywiście szanujemy rywala, ale stawiam na zwycięstwo Morzycka – mówi Radosław Janicki.

- To są derby, w tym meczu wszystko może się zdarzyć – mówi z kolei Grzegorz Michasiuk.