Wypłynęli z Płocka 25 lipca. Na tratwie. W Osnowie Dolnym przywitał ich sołtys, Andrzej Szwałek. To już ich szósta wyprawa, tym razem w poprzek Polski. 825 kilometrów — tyle mają do pokonania z Płocka do Szczecina.

-Płynie z prędkością ok. 10 km/h. A składa się ją jak klocki Lego — z dumą o tratwie mówi Konrad. -Mamy silnik zaburtowy i panele słoneczne.
Załogą dowodzi komandor phm. Krzysztof Nowacki. 

Harcerze 1. Wodnej Maszewskiej Drużyny Harcerzy Bractwa Harcerskiej Bandery „Białe Wilki”, wśród nich Konrad i Miłosz. Bardzo chcieli wspiąć się na Górę Czcibora, ale na wszystkie atrakcje gminy Cedynia, o których opowiadał im sołtys po prostu nie starczyło czasu. W środę chcą zacumować przy Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie.

A tak na swoim profilu facebookowym opisują swoją wizytę w Osinowie Dolnym:

"Dzień 16. Do Szczecina pozostało 74 km. W drodze dopadła nas nie wiadomo skąd (ani chmurki zapowiedzi tylko straszna duchota) siarczysta burza z bardzo silnym zachodnim wiatrem , ale, jako że akurat zdążyliśmy stanąć na obiadek nie zrobiła nam żadnej szkody (biedni kajakarze co ich mijaliśmy ). Świetnie sprawdziła się folia, którą w Bydgoszczy nabyliśmy drogą kupna (dzięki Wojtuś i Andrzejku  ) Aby wiatr jej nam nie porwał schroniliśmy siebie i dobytek pod nią i tak przeczekaliśmy nawałnicę.
Binduga dzisiejsza jest w Osinowie Dolnym i dzięki życzliwości firmy POLENMARKT HOHENWUTZEN cumujemy w zatoczce pola kempingowego tuż przy największym targowisku na zachodniej granicy. Jutro ostatni etap i jeżeli pogoda pozwoli będziemy zakładać naszą przedostatnią bindugę w Szczecinie.
No to kurs na słońce !
Ahoj i Czuwaj!"