Tylko dzięki sprawnej akcji policji, udało się uratować życie mieszkańcowi powiatu gryfińskiego. Ten zostawił list pożegnalny i wyjechał nad morze, by popełnić samobójstwo.


Niedoszły samobójca to mężczyzna w wieku 44 lat. Kiedy świnoujska policja otrzymała informację od chojeńskich mundurowych, że mieszkaniec powiatu gryfińskiego zostawił bliskim list pożegnalny i pojechał nad morze, by popełnić samobójstwo, natychmiast rozpoczęła akcję poszukiwawczą. Sprawy nie ułatwiał fakt, że mężczyzna wyłączył telefon komórkowy, co uniemożliwiało jego lokalizację.

Szybko udało się odnaleźć samochód samobójcy. Do akcji wkroczył pies tropiący. Grupa funkcjonariuszy przeczesywała również okolice torów kolejowych, ponieważ w liście pożegnalnym znajdowała się informacja, że desperat chce rzucić się pod pociąg.

Rozstawieni wzdłuż torowiska policjanci zabezpieczali je celem uniemożliwienia wtargnięcia mężczyzny pod nadjeżdżający pociąg, ratownicy przeszukiwali równocześnie zarośla w okolicy torów. Choć poszukiwania utrudniała występująca tam wyjątkowo bujna roślinność, w pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy zauważył w zagłębieniu krzewów ciało ubrane w maskujący zielony kolor.

Okazało się, że to poszukiwany mężczyzna. Oddychał, jednak był nieprzytomny, wokół niego leżały puste opakowania po lekach. Policjanci natychmiast przystąpili do czynności ratunkowych, a sprowadzony na miejsce ambulans zabrał mężczyznę do szpitala, gdzie został objęty specjalistyczną opieką lekarską. Mężczyzna przeżył.