Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi śledztwo w sprawie długów gminy Bielice i zaciągania zobowiązań przez miejscowe władze w parabankach. Wójt nie ma sobie nic do zarzucenia. W tle znajduje się wielka inwestycja, która okazała się niewypałem. Zbudowano oczyszczalnię ścieków, ale nie podłączono do niej sołectw z braku pieniędzy.
 

Gmina nie posiadała już zdolności kredytowej, zobowiązania przekraczały możliwości budżetowe niewielkiego samorządu. Wówczas, jak donosi Radio Szczecin, wójt Zdzisław Twardowski podjął decyzję o pożyczaniu pieniędzy w parabankach.

Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Joanna Biranowska-Sochalska, szczecińska prokuratura nadzoruje śledztwo związane z nieprawidłowościami w gospodarce finansowej gminy Bielice. Według śledczych, osoby pełniące funkcje publiczne w gminie mogły przekroczyć swoje uprawnienia.

Jak mówi dla Radia Szczecin Jan Adamski, radny Bielic i członek komisji rewizyjnej:

- Wójt sam podjął decyzję o zaciągnięciu kredytu. Sprawa wyjaśniła się dopiero w 2015 roku. Wtedy okazało się, że wszyscy radni zorientowali się, że oni w żadnym wypadku nie wiedzieli o tym, że wójt zaciąga tak wysoki kredyt i zaciąga go w parabankach.

Kredyt, który rujnuje gminne finanse został zaciągnięty w ramach budowy oczyszczalni ścieków. Inwestycja została ukończona, ale w gminie nie ma już środków na to, by do oczyszczalni podłączyć poszczególne miejscowości. To z kolei może się wiązać z niegospodarnością.

Wójt Bielic Zdzisław Twardowski twierdzi z kolei, że nie jest zabronione zaciąganie kredytów w parabankach.