Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale spora część budynku została wyłączona z użytku. Zawalił się sufit w obiekcie, który został wybudowany w 2014 roku! Czy wcześniej nikt nie zauważył wad? A może przyczyna katastrofy jest inna?

Choć do wypadku doszło kilka dni temu, to niewiele osób o niej wie. Tymczasem sprawa jest bardzo poważna. W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Suliszewie (powiat choszczeński) zawalił się sufit. Konstrukcja runęła w czasie, kiedy w ośrodku przebywali pracownicy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Jak się dowiadujemy nieoficjalnie od osoby związanej z ośrodkiem, spadający sufit regipsowa upadł kilkadziesiąt centymetrów obok przebywającego we wnętrzu człowieka.

- Gdyby spadło to na głowę, mogłoby zabić – komentuje nasz informator.

Jak to możliwe, że w tak nowym obiekcie (do katastrofy doszło w łączniku zbudowanym w 2014 roku) doszło do zawalenia się sufitów? Z naszych informacji wynika, że cztery pomieszczenia wyłączone są z użytku. Czy to wina wadliwie wykonanych prac?

- Zawalił się sufit, w związku z tym prowadzone jest postępowanie. Robimy ekspertyzy, które mają dać odpowiedź o przyczynie – informuje Ireneusz Kowalewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Choszcznie. - Niewykluczone, że jest to powiązane z orkanem. Być może są to okoliczności powiązane z kilkoma innymi wypadkowymi – wyjaśnia.

Według naszych informacji, dach budynku nie został naruszony przez orkan. Czy jest więc możliwe, by wiatr uszkodził sufity wewnątrz murowanego obiektu?

- Czekamy na wyniki ekspertyzy, wówczas będziemy podejmowali kroki, by obiekt jak najszybciej wyremontować i by można było z niego korzystać – mówi wicestarosta choszczeński, Wioletta Kaszak. – Jeśli się okaże, że do wypadku doszło z winy wykonawcy, to będziemy żądali naprawy w ramach gwarancji – dodaje.

Jak mówi wicestarosta, ośrodek nadal funkcjonuje, część, w jakiej doszło do wypadku, została zabezpieczona ze względów bezpieczeństwa.