Plac Jana Pawła II w Choszcznie w niczym nie przypomina centralnych miejsc innych powiatowych miast w naszym województwie. Popękane płyty, nierówne ławki i niedziałającą fontanna stanowią rzucające się w oczy brzydkie elementy miejskiej infrastruktury.


Fontanny znane były już w starożytnej Mezopotamii blisko pięć tysięcy lat temu. Od tego czasu stanowią one ważny element wielu miast, często stając się ich symbolami. Szczególnie w upalne dni wodotryski przynoszą wielu mieszkańcom chwile odetchnienia i ochłody. Tymczasem w Choszcznie od początku ciepłych dni główna miejska fontanna jest nieczynna.

- Często siadałam przy tej fontannie, szczególnie gdy robiłam zakupy i potrzebowałam chwili odpoczynku. Teraz też tu siadam, ale to nie to samo. Czegoś tu brakuje. Moje dzieci i wnuki lubiły się w niej bawić – mówi spotkana na placu pani Teresa.

Osobnym tematem jest stan chodnika i ławek znajdujących się w tym miejscu. Płyty są połamane i w wielu miejscach kruszą się. Na domiar złego ławki stojące wokół fontanny swoje lata świetności mają już dawno za sobą. Niestety w Urzędzie Gminy nie uzyskaliśmy informacji dotyczących planów rewitalizacji tego miejsca. Szkoda, bo Choszczno z pewnością zasługuje na miejsce, które mogłoby być jego nową wizytówką.

Może warto przywrócić ten plac mieszkańcom i postawić na nim fontannę z pomnikiem żniwiarki, który przed wojną stał w Choszcznie. W listopadzie ubiegłego roku replika rzeźby wróciła do miejscowości i od tego czasu władze miasta zastanawiają się nad jej dalszymi losami.