Trwa proces byłego burmistrza. Sprawa dotyczy korupcji wyborczej. Lokalny polityk nie dość, że wybory przegrał, to w dodatku usłyszał zarzuty.


Akt oskarżenia przeciwko byłemu burmistrzowi Pyrzyc, Markowi Jerzemu O. sporządził Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy korupcji wyborczej. W czasie wyborów w 2014 roku na terenie gminy miało dochodzić do kupowania głosów przed drugą turą wyborów, głosującym płacono wódką i bimbrem. Wraz z byłym burmistrzem na ławie oskarżonych zasiada 15 innych osób m.in. członkowie komitetu wyborczego Marka Jerzego O., którzy według prokuratury, rozprowadzili dziesiątki litów samogonu wśród mieszkańców gminy.

- Ma postawione dwa zarzuty: jeden dotyczy nakłaniania członków obwodowych komisji wyborczych do ujawniania informacji związanych z przebiegiem głosowania, to jest: jak przedstawiała się frekwencja wyborcza i ewentualnie jakie osoby wzięły już udział w głosowaniu, a drugi zarzut dotyczy podżegania innych osób do wręczania alkoholu podczas wyborów w zamian za głosowanie w określony sposób – mówi dla Radia Szczecin prokurator Tomasz Wojtkiewicz.

Wczoraj odbyła się rozprawa, sędzia odczytała m.in. zeznania mieszkańca Żabowa, który przyjął butelkę wódki w zamian za oddanie głosu.

- Mogę się przyznać, że wziąłem butelkę od za głosowanie na pana Marka. To była chyba czysta, oryginalna wódka ze sklepu. Poszedłem i zagłosowałem.

Na ławie oskarżonych są również członkowie Obwodowych Komisji Wyborczych, zarzuca się im, że bezprawne informowali byłego burmistrza i kandydata w wyborach o frekwencji wyborczej, liczbie osób, które głosowały oraz o wynikach wyborów.

Na stronie internetowej Prokuratury Krajowej znajdujemy też informację, że w sprawie korupcji wyborczej oskarżona została także Iwona S.

- To funkcjonariusz publiczny, referent w Urzędzie Stanu Cywilnego i Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w Pyrzycach. Sprawując tę funkcję nie dopełniła ona ciążących na niej obowiązków służbowych. Na jedenastu pełnomocnictwach do głosowania poświadczyła nieprawdę, co do faktu złożenia w jej obecności oświadczeń o upoważnieniu innej osoby do głosowania, podczas gdy wola ta nie została wyrażona przed nią. Przy pomocy tak wystawionych pełnomocnictw kolejnych troje oskarżonych wzięło udział w głosowaniu i oddało głosy w imieniu uprawnionych do głosowania.