Do rabunku doszło dzisiaj w nocy. Około godziny 3:00 nad ranem doszło do eksplozji. Jak się niebawem okazało, wybuch miał miejsce w banku. Policja szybko przyjechała na miejsce, ale sprawców nie udało się złapać. Na miejscu pracują kryminalni.

 
Scenariusz jak w amerykańskim filmie sensacyjnym, tym razem jednak to nie fikcja. Około 3:00 nad ranem pod bankiem przy ul. Jana Pawła II w Bielicach (powiat pyrzycki) znaleźli się nieustaleni jak na razie sprawcy. Plan był prosty: dostać się do środka banku i ukraść pieniądze z bankomatu znajdującego się wewnątrz.

- Sprawcy po uprzednim wysadzeniu drzwi dostali się do środka. W nieustalony sposób usunęli tylną ścianę bankomatu – informuje sierż. szt. Marcelina Pałaszewska z pyrzyckiej komendy policji.

W jaki sposób udało im się szybko zdemontować bankomat? Policja to ustala, ale jak mówią funkcjonariusze, nie jest łatwo rozkręcić bankomat. Kryminalni mają więc prawdopodobnie do czynienia z wyspecjalizowaną grupą.

Mimo szybkiej reakcji policji, sprawców włamania do banku nie udało się zatrzymać. Nie wiadomo, jaka kwotę pieniędzy ukradli. Na miejscu wciąż pracują policjanci, wspierani m.in. przez psa tropiącego.