Przyszła kryska... na dzików w narodowych parkach skupiska. Decyzję o odstrzale wydało Ministerstwo Środowiska. Najdrastyczniej bo o 90% zredukowana zostanie populacja dzików w Draweńskim Parku Narodowym. W skali kraju odstrzelonych zostanie ponad 7 tys. tych osobników. 


Zgodnie z decyzją Ministerstwa Środowiska do końca listopada z terenu 11 parków narodowych w całym kraju odstrzelonych zostanie ponad 7 tys. dzików. Ministerialnemu rozporządzeniu podporządkować się musi także dyrekcja Draweńskiego Parku Narodowego, w którym to populacja loch i odyńców zredukowana zostanie o 90%.

Odstrzał mają wykonać pracownicy parków posiadający odpowiednie uprawnienia w ramach obowiązków służbowych, a jednym z głównych powodów depopulacji dzików jest wstrzymanie nadal rozprzestrzeniającej się śmiertelnej i zaraźliwej epidemii jaką jest Afrykański Pomór Świń.
Przyrodnicy jednak nie dają wiary poglądom, jakoby odstrzał miał w znacznym stopniu zahamować rozwijający się od lat wirus ASF.

Przeciwnicy depopulacji dzików uważają, że nie osobniki żyjące na terenach parków narodowych są powodem występującej nadal choroby i określają ten nakaz jako "rzeź dzików", natomiast resort Ministerstwa Środowiska "działaniami ochronnymi".

Komentarzy odnośnie decyzji ministra Szyszko jest mnóstwo, jedni uważają, że lepiej późno niż wcale, bo zwierzęta te tylko szkodzą, inni zaś zadają pytanie: czy taki las, w którym prowadzi się odstrzał na masową skalę można jeszcze nazwać "parkiem narodowym"?.

Na te i inne pytania odpowiedzi szukaliśmy w DPN, pomimo dwudniowych starań o rozmowę z dyrektorem, Paweł Bilski nie znalazł dla nas czasu.

Docelowo populacja dzików w DPN ma liczyć zaledwie 60 osobników.