Wrócił z pracy z zagranicy i znajdując się pod wpływem alkoholu grozi rodzinie pozbawieniem życia wymachując nożami. Prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia. Mieszkańcowi Pyrzyc grozi dożywocie.


- Prokurator Rejonowy w Pyrzycach skierował do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia wobec Jacka Cz. podejrzanego m. in. o to, że w dniu 2 lipca 2017 r. w jednej z miejscowości na terenie gminy Pyrzyce, przewidując możliwość pozbawienia życia innej osoby i godząc się na to, usiłował zadać cios swojej matce w głowę trzymanym w dłoni nożem, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na skuteczną obronę pokrzywdzonej i użycie środków przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszkę Policji - informuje Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, w jednej z miejscowości na terenie gminy Warnice.

Podejrzany 39-latek zamieszkujący wraz z rodzicami, znajdując się pod wpływem alkoholu wszczął awanturę. Groźby były na tyle poważne, że rodzice awanturującego się mężczyzny wraz z wnuczką, z obawy o utratę życie opuścili dom. 

Kiedy na miejsce dotarł patrol Policji, funkcjonariusze zobaczyli stojącego w oknie domu 39-latka, który trzymał w rękach noże kuchenne. Policjanci chcąc zahamować agresję mężczyzny zagrodzili mu drogę wyjścia z piętra. Podejrzany nie zważając na wysokość, wyskoczył przez okno i zaczął grozić stojącej na zewnątrz matce. Mężczyzna w pewnym momencie wykonał zamach, usiłując zadać kobiecie cios nożem w głowę. Z uwagi na skuteczną obronę pokrzywdzonej oraz użycie środków przymusu bezpośredniego przez interweniującą funkcjonariuszkę Policji, mężczyzna nie osiągnął zamierzonego celu.

Podejrzany został niezwłocznie zatrzymany, zaś na wniosek prokuratora Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Środek ten był stosowany również w dniu kierowania aktu oskarżenia do sądu.

- Za zarzucany Jackowi Cz. m. in. czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 1 kk grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności - wyjaśnia Biranowska-Sochalska.