W czwartek w Łodzi w godzinach późnowieczornych zatrzymany został obywatel Iraku. Operację przeprowadzili funkcjonariusze łódzkiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w asyście policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Historia rozpoczęła się w Krakowie, który w tym roku jest centrum wydarzeń związanych ze Światowymi Dniami Młodzieży w Polsce.

Z naszych informacji wynika, że w minionym tygodniu w Krakowie funkcjonariusze wszystkich służb przeprowadzili kolejną kontrolę trasy przejazdu papieża Franciszka na główne uroczystości Światowych Dni Młodzieży w Polsce. Funkcjonariuszy zaniepokoiło wskazanie psa wytresowanego do poszukiwania ładunków wybuchowych, który na trasie przejazdu papieża Franciszka w Krakowie wskazał, iż w jednym z mieszkań okolicznych domów mogą znajdować się ładunki wybuchowe.

W zakresie całej historii związanej z terroryzmem wypowiadać się może tylko ABW, które w tych działaniach było formacją przewodnią. Informuję, że policja cały czas współpracuje ze wszystkimi służbami na terenie Polski w zakresie pełnego zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży, a jeśli dochodzi do incydentów, siły i środki używane są w zależności od okoliczności - mówi kom. Grzegorz Gubała, rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie. Praca wywiadowcza wskazała, że jeden z obywateli Iraku wynajął kilka mieszkań na trasie przejazdu papieża Franciszka . Udało się ustalić jego tożsamość i go namierzyć. Okazało się, że oprócz krakowskich mieszkań, mężczyzna wynajął też dwa lokale w Łodzi, w tym jeden w Hostelu przy ulicy Okopowej. Irakijczyk zatrzymany został w drugim z wynajmowanych mieszkań w Łodzi.

W sprawie podejmowanych czynności względem tego Irakijczyka, właściwy do przekazywania informacji jest rzecznik Prokuratury Krajowej - powiedziała nam oficer operacyjna Głównego Stanowiska Kierowania Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wiadomo, że mężczyznę zatrzymali funkcjonariusze łódzkiej delegatury ABW. Jednak i tutaj niewiele służby mówią. Wszystko utrzymywane jest w ogromnej tajemnicy. 

W czwartek prowadziliśmy w Łodzi pewne czynności na zlecenie Prokuratury Krajowej. Więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć - mówi maj. Mariusz Stępień, rzecznik prasowy łódzkiej delegatury ABW. Równocześnie z zatrzymaniem Irakijczyka rozpoczęło się sprawdzanie lokali, które wynajmował. - Zostaliśmy poproszeni w czwartek po godz. 22 przez policję o zabezpieczenie ich działań przy ulicy Okopowej w Łodzi - mówi st. sekc. Łukasz Górczyński, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. Dwunastu strażaków przez ponad półtorej godziny zabezpieczało teren wokół hostelu przy Okopowej. W tym czasie pirotechnicy policyjni sprawdzali pokój, w którym mieszkał Irakijczyk. Nie znaleźli żadnego niebezpiecznego materiału. Byłyśmy zdziwione że dużo mężczyzn w kamizelkach jest w budynku. Nikt nam nie chciał powiedzieć o co chodzi.
Tylko nas uspokajali i mówili, żebyśmy się nie bały - mówi starsza kobieta, której wycieczka mieszkała w tym samym hostelu, co Irakijczyk. Udało nam się jednak ustalić, że na odzieży, którą miał na sobie zatrzymany obywatel Iraku, funkcjonariusze znaleźli ślady materiałów wybuchowych. Badania specjalistycznymi przyrządami elektronicznymi potwierdziły, że mężczyzna musiał mieć kontakt z takimi środkami jak materiał wybuchowy C4.
Ponieważ praca operacyjna wskazywała na to, że Irakijczyk wcześniej wielokrotnie poruszał się po łódzkich centrach handlowych, zapadła decyzja o ich sprawdzeniu pod kątem pirotechnicznym. - Potwierdzam obecność policjantów na terenie Manufaktury. Swoją akcję przeprowadzili w nocy. Nie było zatem potrzeby ewakuowania kogokolwiek - mówi Remigiusz Mielczarek, rzecznik prasowy Manufaktury.

Śledztwo w sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Krajową. Można spodziewać się, że w najbliższym czasie prokuratura przedstawi swój komentarz w tej sprawie. - Dzisiaj (red - w niedzielę) nie będzie żadnego komentarza w tej sprawie – mówi prokurator Maciej Kujawski, z zespołu prasowego Prokuratury Krajowej.