Mówi, że jest szczęściarzem. W niedzielę 1 lipca br. pan Michał z Krzymowa trafił główną nagrodę w loterii zdrapkowej. W rozmowie z naszym redaktorem opowiada, że gdyby nie pewien zbieg okoliczności wygrana trafiłaby się komuś innemu.


177 777,00 zł to kwota, którą wygrał 21-letni mieszkaniec Krzymowa.

- To był zwykły dzień - opowiada pan Michał. - Wróciłem z pracy, a wieczorem spotkałem się ze znajomymi. Doszedł do nas mój dobry kolega, który jest zapalonym graczem i codziennie drapie zdrapki. Żartowaliśmy, że gdzie na takiej wiosce może paść tak duża wygrana i w zdrapce za 5 zł to raczej niemożliwe - dodaje 21-latek.

Jakież było zdziwienie pana Michała, który ostatecznie kupił trzy zdrapki i ścierając drugą w kolejności trafił szczęśliwą siódemkę, pod którą widniała kwota blisko 178 tys. złotych.

- Nie wierzyłem. Kilka razy pytałem czy rzeczywiście wygrałem - mówi mieszkaniec Krzymowa.

Aby potwierdzić to co widziały oczy, znajomi udali się wspólnie do lokalnego sklepu, gdzie zakupione zostały zdrapki. Szczęśliwy los pana Michała przypieczętowała sklepowa, która po sprawdzeniu papierka rozwiała wszelkie wątpliwości.

W przypadku 21-latka to był czysty zbieg okoliczności  i można powiedzieć, że sprawdziło się przysłowie: "kto nie ma szczęścia w miłości ten ma w pieniądzach."

- Od jakiegoś czasu mieszkałem u dziewczyny w Rosnowie, jednak dzień przed kupnem szczęśliwej zdrapki rozstaliśmy się i wróciłem do Krzymowa. Jestem pewny, że gdyby nie ten zbieg okoliczności nie ja byłbym tym szczęściarzem - uśmiecha się pan Michał.
 
Mieszkaniec Krzymowa zapytany na co przeznaczy wygraną mówi:
- Może zmienię samochód i pojadę na parę dni nad morze, no i oczywiście bieżące życie i bieżące wydatki. To nie jest też tak duża suma żeby nie wiadomo jak szaleć, dlatego wszystko z rozsądkiem - mówi szczęśliwy zwycięzca.