Strażacy na co dzień pomagają i ratują ludzi. Bywają jednak zdarzenia, kiedy pomocy potrzebują zwierzęta. Do tego typu zdarzenia zostali wczoraj zadysponowani strażacy z jednostki OSP w Moryniu.


W jednym z przewodów kominowych przy ul. Lipowej w Moryniu zaklinował się szop pracz. Na pomoc zwierzęciu zostali wezwani strażacy z jednostki OSP Moryń.

Jak informują strażacy na stronie www.moryn.osp.pl, po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ratownicy zlokalizowali pechowego szopa zaklinowanego na głębokości 3 metrów wewnątrz komina. Strażacy zdecydowali, że najlepiej będzie wyciągnąć go przy użyciu drewnianego bosaka.

Po kilku podejściach, szop został uratowany. Przerażone zwierzę zostało włożone do specjalnej klatki i zabrane do jednostki, gdzie w przeciągu kilku dni zostanie oddane pod opiekę weterynarza.

Pechowo, jeden ze strażaków został ugryziony w rękę. Ratownik został przetransportowany do szpitala w Szczecinie, gdzie został poddany badaniom. Jego zdrowiu na szczęście nic nie zagraża. Profilaktycznie jednak, szop zostanie dokładnie przebadany pod względem chorób.

Strażacy z Morynia zdobyli lokalną sławę jako jednostka, która często ma do czynienia z pomaganiem dzikim zwierzętom. Tylko w tym roku kilkakrotnie przeprowadzali już interwencję, w których pomagali zwierzętom takim jak łabędzie, sowy czy sarny.